Z konta Lionela Messiego ubyło ponad pięć milionów euro. Piłkarz jednak nie kupił sobie za to luksusowego jachtu, ani ekskluzywnej willi. Gwiazdor Barcelony musiał zapłacić zaległe podatki.
W czerwcu hiszpański fiskus dopatrzył się nieprawidłowości w deklaracjach podatkowych Argentyńczyka za lata 2006-2009.
Messi dokonał korekty deklaracji, wpłaciwszy w ubiegłym miesiącu sumę 5 016 542 euro. Nie zwolniło to jednak piłkarza z obowiązku stawienia się 17 września na przesłuchanie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zobacz
|