"" – wspomniał Lato.
Teraz 100-krotny reprezentant Polski i zdobywca 45 goli w narodowych barwach, prezes PZPN w latach 2008-12, również nie spotka się z przyjaciółmi. Pandemia koronowirusa przypadła akurat na czas, gdy wypoczywał w okolicach Przemyśla.
"" – przekazał Lato.
Właśnie w tym odległym zakątku kraju przyjdzie mu 8 kwietnia obchodzić skromnie 70. urodziny. W jakim zdrowiu?
"" – przyznał.
Lato to dwukrotny medalista mistrzostw świata (trzecie miejsce w 1974 i 1982 roku), mistrz olimpijski z 1972 i wicemistrz olimpijski z 1976 roku, król strzelców MŚ 1974.
Były znakomity piłkarz, a później trener i działacz zdaje sobie sprawę, że obecna sytuacja w kraju może potrwać jeszcze dość długo. I nie łudzi się, że rozgrywki ligowe w Polsce ruszą z powrotem za kilka tygodni.
"" – zauważył wychowanek Stali Mielec.
W tej sytuacji, jak przyznał, pozostaje oglądanie dawnych meczów i wspominanie wielkich chwil polskiego futbolu.
"" – powiedział.
"" – przypomniał.
W drugiej połowie Lato pędził na bramkę rywali, ale został złapany bezpardonowo od tyłu przez Roya McFarlanda, któremu sędzia pokazał tylko żółtą kartkę.
"" – westchnął Lato.
Remis na Wembley dał Polakom awans do mistrzostwa świata w RFN.
"N" – podkreślił były reprezentant Polski.
Ostatecznie biało-czerwoni pod wodzą trenera Kazimierza Górskiego zajęli trzecie miejsce w turnieju, a Lato z dorobkiem siedmiu goli został królem strzelców.
"" – przyznał.
"" - przypomniał Lato, którego gol zapewnił biało-czerwonym zwycięstwo 1:0.
Osiem lat później drużyna z dynamicznym skrzydłowym w składzie, ale już prowadzona przez Antoniego Piechniczka, również zajęła trzecie miejsce w MŚ. Mundialu w Hiszpanii, jak zapewnił, wcale nie stawia niżej niż tego w RFN.
"" – zaznaczył.
"" – podkreślił.
W sukcesie z 1982 roku Lato też miał swój duży udział. Zdobył bramkę w wygranym 5:1 meczu z Peru, a w spotkaniu drugiej fazy grupowej (wówczas obowiązywał inny system turnieju) zaliczył – jak przypomniał – dwie asysty z Belgią (3:0). Trzy gole strzelił wówczas Boniek.
Później biało-czerwoni zremisowali ze Związkiem Radzieckim 0:0 i awansowali do półfinału.
"" – nadmienił.
W czasie stanu wojennego mieszkał w Belgii, grając w tamtejszym Lokeren (1980-82).
"" – przyznał.
Teraz ma dużo czasu na wspominanie. I jak wspomniał, czeka z utęsknieniem na powrót do normalnego życia i sportu.
" – zakończył Lato.