Dziennik Gazeta Prawana logo

Grzegorz Lato, król strzelców mundialu w 1974 roku, kończy 70 lat

8 kwietnia 2020, 06:24
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Czy Grzegorz Lato przedwcześnie cieszył się z wyborów na prezesa PZPN
<p>Grzegorz Lato</p>/Inne
Grzegorz Lato w środę kończy 70 lat. Pandemia koronawirusa zastała go na Pogórzu Przemyskim i na razie nie wraca do Mielca. "Nikt nie gra w piłkę, więc jest czas na wspominanie dawnych sukcesów. Łezka się w oku kręci, że tak szybko to minęło” – powiedział PAP król strzelców mundialu 1974.

"" – wspomniał Lato.

Teraz 100-krotny reprezentant Polski i zdobywca 45 goli w narodowych barwach, prezes PZPN w latach 2008-12, również nie spotka się z przyjaciółmi. Pandemia koronowirusa przypadła akurat na czas, gdy wypoczywał w okolicach Przemyśla.

"" – przekazał Lato.

Właśnie w tym odległym zakątku kraju przyjdzie mu 8 kwietnia obchodzić skromnie 70. urodziny. W jakim zdrowiu?

"" – przyznał.

Lato to dwukrotny medalista mistrzostw świata (trzecie miejsce w 1974 i 1982 roku), mistrz olimpijski z 1972 i wicemistrz olimpijski z 1976 roku, król strzelców MŚ 1974.

Były znakomity piłkarz, a później trener i działacz zdaje sobie sprawę, że obecna sytuacja w kraju może potrwać jeszcze dość długo. I nie łudzi się, że rozgrywki ligowe w Polsce ruszą z powrotem za kilka tygodni.

"" – zauważył wychowanek Stali Mielec.

W tej sytuacji, jak przyznał, pozostaje oglądanie dawnych meczów i wspominanie wielkich chwil polskiego futbolu.

"" – powiedział.

"" – przypomniał.

W drugiej połowie Lato pędził na bramkę rywali, ale został złapany bezpardonowo od tyłu przez Roya McFarlanda, któremu sędzia pokazał tylko żółtą kartkę.

"" – westchnął Lato.

Remis na Wembley dał Polakom awans do mistrzostwa świata w RFN.

"N" – podkreślił były reprezentant Polski.

Ostatecznie biało-czerwoni pod wodzą trenera Kazimierza Górskiego zajęli trzecie miejsce w turnieju, a Lato z dorobkiem siedmiu goli został królem strzelców.

"" – przyznał.

"" - przypomniał Lato, którego gol zapewnił biało-czerwonym zwycięstwo 1:0.

Osiem lat później drużyna z dynamicznym skrzydłowym w składzie, ale już prowadzona przez Antoniego Piechniczka, również zajęła trzecie miejsce w MŚ. Mundialu w Hiszpanii, jak zapewnił, wcale nie stawia niżej niż tego w RFN.

"" – zaznaczył.

"" – podkreślił.

W sukcesie z 1982 roku Lato też miał swój duży udział. Zdobył bramkę w wygranym 5:1 meczu z Peru, a w spotkaniu drugiej fazy grupowej (wówczas obowiązywał inny system turnieju) zaliczył – jak przypomniał – dwie asysty z Belgią (3:0). Trzy gole strzelił wówczas Boniek.

Później biało-czerwoni zremisowali ze Związkiem Radzieckim 0:0 i awansowali do półfinału.

"" – nadmienił.

W czasie stanu wojennego mieszkał w Belgii, grając w tamtejszym Lokeren (1980-82).

"" – przyznał.

Teraz ma dużo czasu na wspominanie. I jak wspomniał, czeka z utęsknieniem na powrót do normalnego życia i sportu.

" – zakończył Lato.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj