Dziennik Gazeta Prawana logo

Atak na piłkarzy Widzewa. Już 12 osób usłyszało zarzuty. Sypią się też zakazy stadionowe [WIDEO]

31 lipca 2020, 14:39
[aktualizacja 26 lipca 2020, 17:18]
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kibice i piłkarze Widzewa Łódź
<p>Kibice i piłkarze Widzewa Łódź</p>/Newspix
Już 12 osób usłyszało zarzuty w związku z wtargnięciem na murawę stadionu Widzewa po sobotnim meczu w Łodzi ze Zniczem Pruszków. Jeden z zatrzymanych jest podejrzany o pobicie piłkarza swojego klubu. Wszyscy zastali objęci zakazami stadionowymi.

Chodzi o wydarzenia, które miały miejsce po ostatnim meczu piłkarzy Widzewa w drugoligowych rozgrywkach. Łodzianie ulegli Zniczowi 0:1, ale mimo to awansowali na zaplecze ekstraklasy. Jednak zamiast tradycyjnej fety i radości z powrotu po pięciu latach do 1. ligi, po kolejnej porażce atmosfera na stadionie przy al. Piłsudskiego była bardzo gorąca. Po końcowym gwizdku arbitra na murawę wtargnęła rozwścieczona formą widzewiaków grupa kilkudziesięciu fanów, którzy ściągnęli z piłkarzy koszulki. Doszło do przepychanek, szarpaniny, obrażania graczy oraz uderzenia 18-letniego Roberta Prochownika i niewiele starszego Adama Radwańskiego.

Jak poinformowała w piątek rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, minionej doby zatrzymano pięciu kolejnych mężczyzn podejrzanych o wtargnięcie na murawę. Wcześniej, podczas interwencji na boisku policja zatrzymała sześciu kibiców. "Kolejne dwie osoby zgłosiły się same, widząc swoje wizerunki opublikowane i rozpropagowane za pośrednictwem mediów. Zatrzymanie dwóch spośród podejrzanych było możliwe dzięki dobrej współpracy z funkcjonariuszami z Komendy Powiatowej Policji w Zduńskiej Woli i ich rozpoznaniu w tym środowisku. Podejrzani to mężczyźni w wieku od 20 do 45 lat" – przekazała. Rzeczniczka dodała, że w sumie zarzuty w tej sprawie usłyszało już 12 kibiców. Jeden z podejrzanych usłyszał dodatkowo zarzut dotyczący naruszenia nietykalności cielesnej piłkarza. Zatrzymanym grozi do 3 lat więzienia. Ponadto zostali oni objęci zakazami stadionowymi.

Takie zachowanie w wydanym w niedzielę oświadczeniu potępiły również władze klubu. Przyznano w nim, że długo oczekiwany awans do 1. ligi został osiągnięty w stylu pozostawiającym wiele do życzenia i dalekim od oczekiwań, w związku z czym zrozumiałe są negatywne odczucia kibiców i ich niezadowolenie.

  – podkreślono.

Zadeklarowano, że Widzew nie pozostawi tych czynów bez reakcji i będzie dążyć do ukarania sprawców.  – zapewniono.

Szefowie beniaminka zwrócili również uwagę, że negatywne zachowania jednostek rzutują na opinię o całej widzewskiej społeczności, która przez ostatnie lata w niższych ligach licznie i aktywnie wspierała swoją drużynę w odbudowie dawnego blasku. – zaznaczono.

Do stylu, w jakim Widzew wywalczył awans oraz zachowania grupy kibiców Widzewa odniósł się także Zbigniew Boniek. Były napastnik tego klubu we wpisie na Twitterze sposób, w jakim łodzianie wywalczyli awans nazwał bardzo wstydliwym. "Słabo to wyglądało, gratulacje" – dodał.

 – dodał prezes PZPN w niedzielnym programie "Cafe Futbol" na antenie Polsat Sport.

Widzew bezpośredni awans wywalczył z drugiego miejsca w tabeli. W rozgrywkach 2. ligi zwyciężył Górnik Łęczna. Trzeciego beniaminka wyłonią mecze barażowe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj