Dziennik Gazeta Prawana logo

Zbigniew Boniek pożegnał Gerda Muellera. "Spoczywaj w pokoju, Mistrzu"

15 sierpnia 2021, 17:35
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zbigniew Boniek
<p>Zbigniew Boniek</p>/Shutterstock
"Spoczywaj w pokoju, Mistrzu" - napisał na Twitterze prezes PZPN Zbigniew Boniek na wieść o śmierci legendy niemieckiego futbolu Gerda Muellera. "Piłka go kochała. Zawsze gdzieś tam dołożył nogę, głowę i... futbolówka w siatce" - powiedział PAP król strzelców MŚ 1974 Grzegorz Lato.

Gerhard "Gerd" Mueller urodził się 3 listopada 1945 roku w Noerdlingen, gdzie miejscowy stadion nosi dziś jego imię. Piłkarz nazywany przez rodaków "Bomber der Nation" (albo po prostu "Der Bomber") był legendą reprezentacji RFN oraz Bayernu Monachium.

Mueller raz zdenerwował Bońka

To on zdobył jedyną bramkę w decydującym o awansie do finału MŚ 1974 meczu z Polską, na zalanym wodą Stadionie Leśnym we Frankfurcie.

- napisał na Twitterze prezes PZPN Zbigniew Boniek, były znakomity piłkarz, zamieszczając krótki film przedstawiający moment, gdy Mueller strzela gola biało-czerwonym.

Natomiast w finale z Holandią, przy stanie 1:1, słynny napastnik strzelił w 43. minucie gola, który zapewnił tytuł mistrza świata gospodarzom.

Piłka kochała Muellera

Po tym turnieju, w wieku zaledwie 29 lat, Mueller zrezygnował z gry w drużynie narodowej. Miał wtedy w dorobku 68 goli w 62 występach (1967-74), z czego 14 to trafienia w mistrzostwach świata.

- przypomniał niedawno w rozmowie z PAP Lato, wielki rywal Muellera z boiska.

- dodał król strzelców mundialu z 1974.

Był asem reprezentacji i Bayernu

Zanim Mueller sięgnął z kolegami po mundialowy triumf, zajął trzecie miejsce MŚ 1970 w Meksyku i zdobył tam tytuł króla strzelców (10 bramek). Dwa lata później wywalczył natomiast mistrzostwo Europy.

Impreza w 1972 roku w Belgii, z udziałem tylko czterech najlepszych drużyn kontynentu, była jego popisem. W wygranym 2:1 półfinale z gospodarzami strzelił oba gole, a dwa kolejne w finale z ZSRR (3:0).

Z Bayernem był m.in. cztery razy mistrzem kraju, trzykrotnie triumfował także w Pucharze Europy (1974-76), a raz w Pucharze Zdobywców Pucharów (1967). W 1970 otrzymał "Złotą Piłkę".

Ustanowił wiele rekordów

Jest najskuteczniejszym piłkarzem w historii Bundesligi - strzelił 365 goli w 453 meczach. Jego rekord sezonu 1971/72 - 40 bramek pobił dopiero w tym roku kapitan reprezentacji Polski Robert Lewandowski (41 trafień).

Kapitan biało-czerwonych też pożegnał legendę niemieckiej piłki - zamieścił w mediach społecznościowych czarno-białe zdjęcie Muellera z wymownym znakiem (ręce złożone w geście modlitwy).

Siedem razy Mueller był najlepszym strzelcem w Bundeslidze. W październiku 2015 roku piłkarski świat obiegła wiadomość, że legendarny napastnik zmaga się z chorobą Alzheimera. Pod koniec 2020 roku stan jego zdrowia znacznie się pogorszył.

Mueller był gwiazdą, ale nie "gwiazdorzył"

Lato przyznał, że pamięta Muellera jako sympatycznego, normalnego człowieka.

- podkreślił świetny piłkarz i były prezes PZPN.

Dla Bayernu, jak przyznał niemiecki klub w niedzielę, świat się tego dnia zatrzymał.

– oświadczył prezes Bawarczyków Oliver Kahn.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj