Dziennik Gazeta Prawana logo

Kulesza wybierając Michniewicza być może strzelił sobie samobója [OPINIA]

1 lutego 2022, 07:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Cezary Kulesza i Czesław Michniewicz
<p>Cezary Kulesza i Czesław Michniewicz</p>/Newspix
Czesław Michniewicz został nowym selekcjonerem reprezentacji Polski. Wyboru dokonał Cezary Kulesza. Prezes PZPN na konferencji stanął murem za swoim podwładnym i bronił go jak lew. Jednak szkoleniowca obronić mogą tylko wyniki. Przegrane baraże będą zarówno porażką trenera, jak i jego zwierzchnika.

Wybór Michniewicza jest bardzo kontrowersyjny. Plamą na jego wizerunku są kontakty z Ryszardem F. "Fryzjerem". Nowy selekcjoner miał aż 711 połączeń telefonicznych z szefem piłkarskiej mafii w Polsce. O czym rozmawiali obaj panowie? Zapytany o to na poniedziałkowej konferencji 51-letni szkoleniowiec odpowiedział, że nie pamięta, bo było to 18 lat temu, ale jednocześnie doskonale pamiętał jakie urazy dokuczały piłkarzom drużyny, której wówczas był trenerem. Najwidoczniej pamięć nowego selekcjonera biało-czerwonych nie jest najmocniejszą stroną lub działa bardzo wybiórczo.

Oczywiście, co należy podkreślić na Michniewiczu nie ciążą żadne prokuratorskie zarzuty, ani nie został on skazany wyrokiem sądu. Jednak cała sprawa z etycznego punktu widzenia delikatnie mówiąc wygląda bardzo słabo. Człowiek, który był w bliskich kontaktach - i nigdy z nich się nie wytłumaczył - z głównym rozgrywającym w aferze korupcyjnej został opiekunem narodowej reprezentacji.

W poniedziałek Kuleszy i Michniewiczowi wytykało to wielu dziennikarzy. Obaj krótko ucięli "dyskusję". Szkoleniowiec zapewnił, że jest niewinny i że nie zrobił nic złego, a dowodem na to jest brak zarzutów i wyroku. Natomiast dla szefa polskiej piłki Michniewicz jest "czysty" i nie ma co wracać do przeszłości, a trzeba skupić się na barażach.

Zbigniew Boniek z wyborem Adama Nawałki, który był jego pierwszym autorskim pomysłem sporo zaryzykował, ale trafił w "10" i na długi czas zamknął usta swoim krytykom. Dziś wydaje się, że Kulesza na szali postawił wszystko.

Jeśli Michniewicz doprowadzi kadrę na mundial w Katarze, to prawie nikt nie będzie już mu wypominał 711 połączeń z "Fryzjerem". Większość oddzieli przeszłość grubą kreską. Jednak w przypadku braku awansu na mistrzostwa świata każdy wypomni prezesowi PZPN, że jego wybór był podwójnie zły, bo oddał reprezentację narodową w ręce "kolegi" szefa piłkarskiej mafii, który na dodatek nie zrealizował postawionego celu. Wtedy na niego spadnie krytyka, a Michniewicz może być gwoździem do trumny, bo wielu będzie domagać się głowy nie tylko selekcjonera, ale także i prezesa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRasistowski atak na Mbappe. Piłkarz odpowiedział na haniebne słowa senatorki »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj