Dziennik Gazeta Prawana logo

Ibrahimovic szwedzką bronią na Polskę, ale nie wiadomo, ile minut zagra

28 marca 2022, 14:42
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zlatan Ibrahimovic
<p>Zlatan Ibrahimovic</p>/Newspix
„Zlatan Ibrahimovic to nasza broń w ataku, ale niestety, nie może rozegrać całego meczu ” – powiedział trener szwedzkich piłkarzy Janne Andersson przed wtorkowym spotkaniem z Polską w Chorzowie, które zadecyduje o awansie do mistrzostw świata 2022.

Szwedzi w czwartkowym półfinale play off pokonali w Sztokholmie po dogrywce Czechów 1:0, bez pauzującego za żółte kartki 40-letniego napastnika AC Milan. Biało-czerwoni – którzy do finału awansowali bez gry po dyskwalifikacji Rosji - w tym czasie towarzysko zremisowali w Glasgow ze Szkocją 1:1. Odpoczywał wtedy kapitan Polaków Robert Lewandowski.

– zaznaczył selekcjoner.

Respekt przed Lewandowskim

Przyznał, że ostatnio jego zespołowi nie wiodło się w meczach wyjazdowych.– ocenił.

Chwalił zespół za półfinałowe spotkanie. – stwierdził.

Andersson zauważył, że nigdy nie rozmawia z zespołem o słabościach rywala. – wyliczył.

Lindeloef cieszy się, że z wykluczenia Rosji

Kapitan reprezentacji Szwecji Victor Lindeloef podkreślił, że Lewandowski to gracz na światowym poziomie, na którego trzeba uważać. - dodał obrońca.

Nie ukrywał, że śledzi wydarzenia związane z rosyjską agresją na Ukrainę. - powiedział.

Tylko 250 szwedzkich kibiców

Wtorkowy mecz na Stadionie Śląskim obejrzy komplet 54 tysięcy kibiców. Sympatyków gości będzie tylko 250.– dodał Andersson.

Szwedzi przylecieli do Katowic w niedzielę wieczorem, w poniedziałek przed południem mieli okazję zapoznać się z murawą stadionu.

Wtorkowy mecz rozpocznie się dzień później o godz. 20.45. Sędzią głównym będzie Włoch Daniele Orsato.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z historii. Więcej niż 11/15 tylko dla orłów. Wszyscy będą mieli problem z 8 pytaniem »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj