Według selekcjonera reprezentacji Polski we wtorkowym finale baraży Polska - Szwecją o awans do piłkarskich mistrzostw świata nie ma faworyta. My mamy Roberta Lewandowskiego, a oni Zlatana Ibrahimovica - powiedział na konferencji prasowej Czesław Michniewicz.
Michniewicz zapewnił, że "odrobił pracę domową". Wie, który z rywali przebiera psa w koszulkę reprezentacji, czyja mama grała w piłkę ręczną, kto się na kogo obraził, że nie został piłkarzem roku w Szwecji.
– wyjaśnił.
"Lewy" kontra "Ibra"
Przyznał, że we wtorkowym spotkaniu jeden mały błąd może dużo zmienić.
– powiedział trener.
Jego zdaniem w Chorzowie nie będzie faworyta.
– stwierdził.
Podkreślił, że dużą rolę przywiązuje do rozmów z kadrowiczami.
– posumował.
Glik jest przekonany, że zagramy na mundialu
Obrońca Kamil Glik zauważył, że takie spotkania, jak wtorkowe, są wielkim świętem, wywołującym wyłącznie pozytywne emocje.
– powiedział.
Komplementował Ibrahimovica, z którym rywalizował w przeszłości w lidze włoskiej.
– stwierdził Glik.
Początek wtorkowego meczu na Stadionie Śląskim o godz. 20.45.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP