Dziennik Gazeta Prawana logo

Rengifo: Tworzymy historię Lecha

18 lutego 2009, 00:04
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Wychodzimy na murawę w jedenastu i przeciwko nam staje też jedenastka. Każdy ma równe szanse. Lech nie grał jeszcze z rywalem z tamtej ligi, więc tymi meczami w pucharach tworzymy historię klubu. Każdy z nas zdaje sobie z tego sprawę, jak ważne to mecze dla Lecha, kibiców, polskiej piłki. Ludzie zaczepiają nas w Poznaniu i mówią: wygrajcie z tymi Włochami - opowiada w DZIENNIKU przed meczem z Udinese Hernan Rengifo, napastnik Kolejorza.

>>>Lech szykuje niespodziankę dla Udinese

Serie A, hm... Pierwsze skojarzenie - mocna defensywa, a więc także trudniejsze wyzwanie przed napastnikiem. Piłka tam różni się bardzo od np. ligi hiszpańskiej. W Serie A większe znaczenie ma pressing, agresywna gra, bardzo dobrze zorganizowana obrona. Największe włoskie kluby - Juventus, Milan, Inter czy Roma - od lat grają na wysokim, najwyższym poziomie w Europie.

Podchodzę do tego tak, że przed pierwszym gwizdkiem wychodzimy na murawę w jedenastu ludzi i przeciwko nam staje też jedenastka. Na początku każdy ma równe szanse. Lech nie grał jeszcze z rywalem z tamtej ligi, więc tymi meczami w pucharach tworzymy historię klubu. Każdy z nas zdaje sobie z tego sprawę, jak ważne to mecze dla Lecha, kibiców, polskiej piłki. Ludzie zaczepiają nas w Poznaniu i mówią: wygrajcie z tymi Włochami.

Na tym poziomie rywale są już jednakowo mocni zarówno w obronie, jak i w ataku. Oglądaliśmy skróty meczów Udinese i jeśli potrafili pokonać niedawno Juventus, to ich obrona nie może być słaba. Mają duże wsparcie z linii pomocy, widzieliśmy, że grają agresywnie, jest duży pressing w środku boiska. To różni ich na przykład od Deportivo, z którym graliśmy jesienią. Hiszpanie grali bardziej kreatywnie, ich gra to było - pach, pach - podanie, podanie, szybka akcja. Włosi większą wagę przywiązują do taktyki.

Ciągle podkreślam, że to były jednak tylko mecze towarzyskie. Na obozie nie byliśmy może super skuteczni, ale pamiętajmy, że to były tylko sparingi. Najważniejsze dla drużyny, że w końcu zaczęliśmy w meczu zamieniać okazję na bramki. W ostatnich meczach miałem świetne podania od Murawskiego czy Stilicia, a z tego żyje napastnik. Chciałbym trafić z Włochami, ale na pierwszym miejscu stawiam zwycięstwo w Poznaniu.

Takie są oczekiwanie wobec napastnika, choć nie zawsze się to przecież udaje. Nieważne kto trafia. Choć jak mam być szczery, wolałbym, żebyśmy przed Udinese zagrali przynajmniej jeden,dwa mecze o stawkę. Bo tak, to nagle zaczynamy od pucharowego meczu roku, a rywale w Serie A grają przecież co tydzień.

Przeciwko Zapacie grałem dawno, bo latem poprzedniego roku; pamiętam, że to twardy obrońca, dobrze grał głową, nie było łatwo wygrać z nim pojedynku w powietrzu. Mecze z Udinese będą bardzo ważne dla Manuela Arboledy, bo będzie mógł się bezpośrednio zmierzyć z Zapatą. I jeśli selekcjoner kadry Kolumbii będzie oglądał w telewizji ich rywalizację, Manu będzie miał szansę pokazać bezpośrednio, który z nich jest lepszy.

Oglądaliśmy skróty meczów włoskiego klubu i każdy z nas zwrócił uwagę, że są bardzo mocni w ataku. Już samo to, że Di Natale gra regularnie w reprezentacji Włoch pokazuje, jakiej klasy to jest napastnik. Nie każdy trafia w meczach np. z Juventusem. A on trzy tygodnie temu, podobnie jak Quagliarella, potrafił pokonać Buffona. Di Natale jest bardzo ważny dla zespołu, on nie tylko zdobywa bramki, ale także kreuje ofensywną grę Udinese. Quagliarella to z kolei mocny napastnik, sam potrafi sobie stworzyć okazję.

Zdecydowanie hiszpańska. Lubię tamtejszą piłkę, dużo technicznej gry, mnóstwo podań, napastnicy mają więcej miejsca w ataku. To nie tak, jak często jest w Serie A - bramka, a później „catenaccio”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj