Dziennik Gazeta Prawana logo

Właściciel firmy, która zaprosiła Stasiaka na mecz z Mołdawią twierdzi, że go nie zna

25 lipca 2023, 08:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mecz w Kiszyniowie
Mecz w Kiszyniowie/Newspix
Mirosław Stasiak znalazł się na pokładzie samolotu PZPN i poleciał z kadrą do Kiszyniowa na spotkanie z Mołdawią. Skazanego za korupcję działacz na mecz zaprosił sponsor reprezentacji - Inszury.pl. Jej właściciel twierdzi, że nie zna skompromitowanego działacza i nigdy w życiu nie widział go na oczy. 

Afera dotycząca obecności Stasiaka na pokładzie samolotu PZPN nie cichnie. W rozmowie z sport.pl Grzegorz Krupa, prezes i współwłaściciel spółki Polskie Media Ubezpieczeniowe, wydawcy serwisu Inszury.pl tłumaczy, jak to się stało, że jego firma zaprosiła Stasiaka na mecz z Mołdawią. 

To było tak, że ktoś - ja wiem, kto, ale proszę mi wybaczyć, że nie będę ujawniał personaliów tej osoby - dostał od nas dwa bilety. I to właśnie ta osoba zaprosiła pana Stasiaka na wyjazd i mecz do Mołdawii. Ja nie znałem pana Stasiaka. Nawet gdybym go poznał, to i tak pewnie nie skojarzyłbym, że miał on wcześniej jakieś problemy z prawem i korupcyjne zarzuty. Ale powtarzam: nie znam tego pana. Nigdy w życiu nie widziałem go na oczy - powiedział w rozmowie ze sport.pl Krupa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tematy: PZPNStasiak
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj