W Porto bez Lewandowskiego
Biało-czerwoni do meczu z Portugalią przystąpili osłabieni brakiem Roberta Lewandowskiego. Napastnik Barcelony doznał kontuzji w meczu ligowym z Realem Sociedad i nie pojawił się na zgrupowaniu kadry przed meczami Ligi Narodów.
W wyjściowym składzie Lewandowskiego zastąpił Krzysztof Piątek. Oprócz niego Michał Probierz w pierwszej jedenastce postawił jeszcze na: Marcina Bułkę, Kamila Piątkowskiego, Jana Bednarka, Jakuba Kiwiora, Bartosza Bereszyńskiego, Nicolę Zalewskiego, Tarasa Romanczuka, Piotra Zielińskiego i Kacpra Urbańskiego. Od pierwszego gwizdka sędziego w składzie biało-czerwonych awizowany był też Sebastian Szymański, ale piłkarz tureckiego Fenerbahce Stambuł ostatecznie nie wyszedł na boisko. Jego miejsce zajął Mateusz Bogusz.
Do przerwy 0:0, potem katastrofa
W pierwszej połowie reprezentacja Polski była równorzędnym rywalem dla Portugalczyków. Podopieczni Probierza zagrali odważnie i bez strachu przed faworyzowanym rywalem. Dobre okazje do strzelenia gola mieli Bereszyński i Piątek.
Pierwsze 45 minut dawało nadzieję, że końcowy wynik będzie pozytywny. Niestety po przerwie z naszych piłkarzy uszło powietrze, a gospodarze zabrali się do roboty i podkręcili tempo. Efekt to pięć strzelonych goli przez Portugalczyków.
Biało-czerwoni odpowiedzieli tylko honorowym trafieniem Dominka Marczuka.
Trzecie miejsce stawką meczu ze Szkocją
W poniedziałek Polaków czeka ostatni mecz w Lidze Narodów. W Warszawie zmierzą się ze Szkocją. Stawką tego pojedynku będzie trzecie miejsce w grupie gwarantujące prawo gry w barażu o utrzymanie w najwyższej dywizji Ligi Narodów.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.