Reprezentacja Polski w ostatnich siedmiu miesiącach nie ma dobrych notowań. Kadra dowodzona przez Probierza najpierw słabo zaprezentowała się na Euro 2024, a następnie w Lidze Narodów.
Probierz nie zrealizował celów
W obu przypadkach nie zostały zrealizowane cele, które postawiono przed selekcjonerem i jego podopiecznymi. Na turnieju w Niemczech było nim wyjście z grupy, a w Lidze Narodów Polacy mieli utrzymać się w najwyższej dywizji.
Niestety nasi piłkarze okazywali się najsłabsi w swoich grupach i zajmowali miejsca na dnie tabeli. Probierz za kiepskie wyniki nie zapłacił utratą posady. Dalej sprawuje funkcję selekcjonera drużyny narodowej.
Probierz może spać spokojnie?
Mimo krytyki sporej części mediów i licznych ekspertów nie zanosi się na to, by prezes PZPN poważnie zastanawia się nad zmianą na tym stanowisku. Wręcz przeciwnie wydaje się, że nad głową Probierza nie wisi żadna gilotyna.
Ultimatum? Trener nie ma żadnego ultimatum. Wie, o co gra, a my mamy do niego pełne zaufanie. Z tym przesłaniem przygotowujemy się do marcowych meczów - wyjaśnił w rozmowie z Interia.pl Kulesza.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.