Dziennik Gazeta Prawana logo

Probierz dostał ultimatum od prezesa PZPN? Kulesza zabrał głos w sprawie przyszłości selekcjonera

28 stycznia 2025, 10:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Michał Probierz
Michał Probierz/shutterstock
W marcu piłkarska reprezentacja Polski rozpocznie grę w eliminacjach do mistrzostw świata 2026. Na początek biało-czerwoni zmierza się z Litwą i Maltą. Później ich rywalami będą Finowie oraz Hiszpanie lub Holendrzy. Czy ewentualny brak awansu na mundial będzie oznaczał zmianę na stanowisku selekcjonera? Na temat przyszłości Michała Probierza wypowiedział się prezes PZPN, Cezary Kulesza.

Reprezentacja Polski w ostatnich siedmiu miesiącach nie ma dobrych notowań. Kadra dowodzona przez Probierza najpierw słabo zaprezentowała się na Euro 2024, a następnie w Lidze Narodów.

Probierz nie zrealizował celów

W obu przypadkach nie zostały zrealizowane cele, które postawiono przed selekcjonerem i jego podopiecznymi. Na turnieju w Niemczech było nim wyjście z grupy, a w Lidze Narodów Polacy mieli utrzymać się w najwyższej dywizji.

Niestety nasi piłkarze okazywali się najsłabsi w swoich grupach i zajmowali miejsca na dnie tabeli. Probierz za kiepskie wyniki nie zapłacił utratą posady. Dalej sprawuje funkcję selekcjonera drużyny narodowej.

Probierz może spać spokojnie?

Mimo krytyki sporej części mediów i licznych ekspertów nie zanosi się na to, by prezes PZPN poważnie zastanawia się nad zmianą na tym stanowisku. Wręcz przeciwnie wydaje się, że nad głową Probierza nie wisi żadna gilotyna.

Ultimatum? Trener nie ma żadnego ultimatum. Wie, o co gra, a my mamy do niego pełne zaufanie. Z tym przesłaniem przygotowujemy się do marcowych meczów - wyjaśnił w rozmowie z Interia.pl Kulesza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZamieszanie z walką Mayweathera z Pacquiao. "Pozwy, konflikty i impas finansowy" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj