W ostatniej kolejce Śląsk przegrał w Poznaniu z Lechem 0:1 i był to czwarty mecz wrocławian bez zwycięstwa. Wiosną ekipa ze stolicy Dolnego Śląska zdołała zremisować ze Stalą Mielec (0:0) i Wisłą Kraków (1:1), a także doznała porażek z Piastem Gliwice (0:2) i wspomnianym Lechem.
Chociaż w lokalnych mediach pojawiają się informacje, że włodarze Śląska sondują rynek trenerski, Lavicka na konferencji przed spotkaniem z Pogonią powiedział, że nie miał postawionego żadnego ultimatum od zarządu klubu.
– dodał.
Szkoleniowiec pytany o najbliższego rywala, o jego mocne strony, odpowiedział, że dla niego najważniejsze jest, jak jego zespół zagra i na tym skupia się przede wszystkim.
– dopowiedział.
Śląsk ma problem ze strzelaniem goli (tylko jeden wiosną), konstruowaniem akcji, co może wynikać z faktu, że zespół boryka się niemal bez przerwy z problemami personalnymi. Ważne role w środku boiska mieli odrywać Krzysztof Mączyński i Waldemar Sobota, ale jeden jest kontuzjowany, a drugi jest w słabszej formie.
Problem jest też na środku obrony, gdzie od dłuższego czasu nie może grać Wojciech Golla, a ostatnio wykluczeni z występów byli także Hiszpan Israela Puerto oraz Węgier Mark Tamas i parę stoperów tworzyli Piotr Celeban z Mariuszem Pawelcem. Ten ostatni jest najjaśniejszą postacią Śląska w ostatnich spotkaniach i nieoczekiwanie wyrósł na lidera drużyny.
– odpowiedział Lavicka pytany o skład na spotkanie w niedzielę.
Pomimo serii bez zwycięstwa Śląsk zajmuje szóste miejsce i ma sześć punktów straty do trzeciego Rakowa Częstochowa. Różnice punktowe są jednak niewielkie i brak punktów w kolejnych spotkaniach może sprawić, że wrocławianie znajdą się w dolnej części tabeli.
– podsumował Lavicka.
Początek meczu Śląsk – Pogoń w niedzielę o godz. 17.30.