Faworytem meczu było Zagłębie, ale to goście od początku prezentowali się lepiej. Lubinianie pod pole karne rywali przedostali się dopiero po dziesięciu minutach gry, kiedy już przegrywali 0:1. Po rzucie rożnym, Piotr Wlazło zgubił krycie Jakuba Wójcickiego i strzałem głową nie dał szans Dominikowi Hładunowi. Bruk-Bet gola mógł zdobyć już wcześniej po ładnej akcji prawą stroną, lecz wtedy bramkarz gospodarzy zdołał sparować piłkę po strzale Mateusza Grzybka.

Reklama

Po stracie bramki podopieczni trenera Dariusza Żurawia śmielej ruszyli do ataku, zepchnęli gości do obrony, ale po kilku minutach spotkanie się wyrównało ze wskazaniem na Bruk-Bet. To goście grali płynniej i przede wszystkim potrafili zagrozić bramce rywali. Między innymi blisko trafienia do siatki był ponownie Wlazło, ale piłka po jego strzale głową minęła o pół metra bramkę.

Zagłębie poważniej bramce Termaliki zagroziło dopiero po ponad 30 minutach gry. Najlepszy w ekipie gospodarzy Erik Daniel świetnie dograł do Jewgienija Baszkirowa, który z kilku metrów huknął z woleja i pomylił się minimalnie. Więcej okazji lubinianie nie mieli i zakończyli pierwszą połowę bez celnego strzału.

Druga połowa rozpoczęła się od świetnej szansy dla gości i gola dla gospodarzy. Najpierw Hładun wybronił strzał z bliskiej odległości i Zagłębie wyprowadziło kontratak. Łukasz Poręba dokładnie zagrał do Tomasa Zajca, a ten technicznym mierzonym uderzeniem nie dał szans Tomaszowi Losce.

Dziesięć minut później było już 2:1. Lubinianie po zmianie stron grali zdecydowanie agresywniej, a przede wszystkim szybciej i obrona Bruk-Betu zaczęła się gubić. Po jednym ze stałych fragmentów gry i ogromnym zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła do Mateusza Bartolewskiego, a ten z bliska trafił do siatki.

Po strzeleniu drugiego gola Zagłębie próbowało jeszcze pójść za ciosem, ale z czasem zaczęła zarysowywać się przewaga gości i ciężar gry przeniósł się na połowę gospodarzy. Po strzale Kacpra Śpiewaka fantastyczną paradą uratował lubinian Hładun, który kilka chwil później też nie bez problemu sparował piłkę po uderzeniu Wlazło.

Końcówka spotkania nie przyniosła oczekiwanych emocji. Goście nie potrafili zepchnąć rywali do obrony i wypracować sytuacji bramkowej. Pozostawały strzały z dystansu, ale Hładun był w piątek świetnie dysponowany, nie dał się ani razu zaskoczyć i jego zespół mógł się cieszyć z trzech punktów.

KGHM Zagłębie Lubin - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 2:1 (0:1).
Bramki: 0:1 Piotr Wlazło (9.), 1:1 Tomas Zajic (47.), 2:1 Mateusz Bartolewski (57.).
Żółte kartki: KGHM Zagłębie Lubin - Ian Soler, Łukasz Poręba, Jakub Wójcicki, Ilja Żygulow.
Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork).
Widzów: około 3000.
KGHM Zagłębie Lubin: Dominik Hładun - Jakub Wójcicki, Kamil Kruk, Ian Soler, Mateusz Bartolewski - Erik Daniel (82. Kacper Chodyna), Łukasz Poręba, Jewgienij Baszkirow (46. Dawid Pakulski), Filip Starzyński (82. Ilja Żygulow), Patryk Szysz (46. Adam Ratajczyk) - Tomas Zajc (89. Karol Podliński).
Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Tomasz Loska - Mateusz Grzybek, Wiktor Biedrzycki, Nemanja Tekijaski, Bartłomiej Kukułowicz - Samuel Stefanik (74. Michal Hubinek), Sebastian Bonecki (62. Ernest Terpiłowski), Adam Radwański (85. Patryk Czarnowski), Piotr Wlazło, Paweł Żyra (62. Roman Gergel) - Kacper Śpiewak (74. Muris Mesanović).