Legia bardzo dobrze radzi sobie na międzynarodowej arenie i po środowej wygranej w Moskwie ze Spartakiem 1:0 prowadzi w tabeli grupy C Ligi Europy. W ekstraklasie jednak w pięciu dotychczas rozegranych spotkaniach doznała trzech porażek, ma tylko sześć punktów i jest 16., czyli... otwiera strefę spadkową, jednak ma dwa zaległe mecze.- powiedział Michniewicz podczas briefingu prasowego.
Legia zmieni taktykę?
Jednym z powodów do optymizmu przed niedzielną potyczką z beniaminkiem z Łęcznej jest powrót do gry Portugalczyka Josue i Serba Filipa Mladenovica, którzy odbyli już kary za czerwone kartki. Z kolei szkoleniowiec nadal nie może liczyć na portugalskiego pomocnika Andre Martinsa.
- przekazał.
Michniewicz wspomniał, że gotowych do gry ma 22 zawodników, więc różne koncepcje składu chodzą mu po głowie, ale większych rotacji można się spodziewać w zaplanowanym na środek przyszłego tygodnia pojedynku z Wigrami Suwałki w Pucharze Polski.
- analizował trener mistrza kraju.
Nowi szybko się adaptują
Trener Legii przyznał, że cieszy go coraz lepsza postawa Albańczyka Ernesta Muciego, który miał problemy z walką kontaktową, ale systematycznie pozbywa się nawyków z piłki juniorskiej, oraz myśli, jak najlepiej wykorzystać Lirima Kastratiego, autora zwycięskiego gola w Moskwie.
- nadmienił.
Wskazał, że nowi zawodnicy nie mają problemów w aklimatyzacją w klubie, ale problemem jest napięty terminarz i związany z tym brak czasu na wspólne treningi.
- wspomniał Michniewicz.
Asystent za sterem
Najbliższy rywal - Górnik Łęczna - jest w tabeli jeszcze niżej niż Legia, dopiero w ostatniej kolejce odniósł pierwsze zwycięstwo,
- podkreślił.
W niedzielę legionistami z ławki będzie kierował Alessio De Petrillo, jeden z asystentów Michniewicza, który jest zawieszony na jedno spotkanie z powodu czerwonej kartki w poprzedniej kolejce.
- podsumował.
Mecz Legii z Górnikiem Łęczna w niedzielę o godz. 17.30.