Dziennik.pl logo

Policja podała nowe fakty w sprawie rzekomego pobicia piłkarzy Legii Warszawa

13 grudnia 2021, 11:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Policja zaprzecza, że doszło do pobicia piłkarzy Legii Warszawa
<p>Policja zaprzecza, że doszło do pobicia piłkarzy Legii Warszawa</p>/Shutterstock
Informacje zebrane do tej pory nie potwierdzają, by doszło do sytuacji, w której naruszona została nietykalność osobista kogokolwiek w autokarze - przekazał rzecznik KSP nadkom. Sylwester Marczak, pytany o opisywaną przez media sprawę pobicia piłkarzy Legii Warszawa po przegranym meczu.

Jak wskazał, w wyniku interwencji policji grupa ok. 20 osób zgromadzonych przy autokarze drużyny rozeszła się.

W niedzielę w Płocku Legia Warszawa przegrała kolejne spotkanie Ekstraklasy. Portal Interia podał, że po zakończeniu meczu kibice Legii pojechali za autokarem z piłkarzami, a następnie weszli do środka, gdzie doszło do konfrontacji z piłkarzami. Jak dodano, w zdarzeniu miało ucierpieć dwóch zawodników, Mahir Emreli i Luquinhas. O trzecim poszkodowanym, Rafaelu Lopesie, informował natomiast "Super Express".

Pytany o to zdarzenie na antenie Polsat News, rzecznik stołecznej policji nadkom. Sylwester Marczak podkreślił, że wokół sprawy pojawiło się "bardzo dużo informacji i emocji", jednak należy spojrzeć na nią spokojnie. - poinformował. Jak wskazał, mowa o ok. 20 osobach. Podkreślił, że informacje zebrane do tej pory nie potwierdzają, by doszło do "jakiejkolwiek sytuacji, w której naruszona została nietykalność kogokolwiek w autokarze".

Dopytywany, w jakim celu grupa kibiców zgromadziła się przed wjazdem do ośrodka szkoleniowego Legii, nadkom. Marczak odparł, że nad tym zastanawia się pewnie wiele osób. - podkreślił policjant.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraGórnik Zabrze dzielnie walczył, ale Fenerbahce Stambuł to nie wystarczyło »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj