Dziennik Gazeta Prawana logo

Gorzej być nie mogło. Wisła zaliczyła dwa samobóje i "popłynęła" w Szczecinie [WIDEO]

18 marca 2022, 22:44
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Piłkarz Pogoni Szczecin Sebastian Kowalczyk (C) oraz Konrad Gruszkowski (P) i Joseph Colley (L) z Wisły Kraków podczas meczu Ekstraklasy
<p>Piłkarz Pogoni Szczecin Sebastian Kowalczyk (C) oraz Konrad Gruszkowski (P) i Joseph Colley (L) z Wisły Kraków podczas meczu Ekstraklasy</p>/PAP
Pogoń Szczecin aż 4:1 pokonała u siebie Wisłę Kraków i ponownie objęła prowadzenie w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Wisła z kolei jest coraz bardziej zagrożona spadkiem.

Ciekawe widowisko stworzyły drużyny z dwóch krańców ligowej tabeli i wcale Wisła nie była dużo gorszym zespołem i na pewno nie zasłużyła na aż tak wysoką porażkę. Mimo wszystko zwycięstwo gospodarzy jest zasłużone, bo to Portowcy przez większą część meczu kreowali wydarzenia boiskowe. Przy większej skuteczności piłkarzy obu drużyn wynik mógł być wyższy.

Już w 18 min. gospodarze powinni objąć prowadzenie, ale Sebastian Kowalczyk zmarnował sytuację sam na sam z Mikołajem Biegańskim. Inna sprawa, że młody bramkarz Wisły doskonale zareagował w tej sytuacji odważnie wybiegając rywalowi naprzeciwko.

Goście nie zdążyli odetchnąć z ulgą i już przegrywali. Tym razem prawą stroną zaatakował Mariusz Fornalczyk, chciał podawać w poprzek pola bramkowego, ale lot piłki przeciął Joseph Colley pakując ją do własnej bramki.

Nieco ponad 10 minut później goście wyrównali. Dwukrotnie błąd w jednej akcji popełnił powracający do gry Mariusz Malec. Najpierw centrę Momo Cisse wybił wprost pod nogi Mareja Hanouska, a zaraz potem dał się wyprzedzić Luisowi Fernandezowi, który pewnie pokonał Dantego Stipicę.

Gospodarze powrócili na prowadzenie tuż przed przerwą. Kowalczyk idealnie dograł na środek pola karnego, a Kamil Drygas precyzyjnym strzałem głową umieścił piłkę tuż przy słupku bramki wiślaków.

W drugiej części gospodarze dorzucili jeszcze dwie bramki, przy czym jedna z nich, to kolejny samobójczy strzał obrońcy gości. Tym razem ponownie w akcję zamieszany był Fornalczyk, bo to do niego dogrywał piłkę Kamil Grosicki. Młodego pomocnika Pogoni ubiegł jednak Konrad Gruszkowski i podwyższył wynik na 3:1. Ostatnie trafienie w tym meczu zaliczył Michał Kucharczyk, który w doliczonym czasie w pełnym biegu z ostrego kąta popisał się bardzo ładnym uderzeniem. Biegański nie miał szans na obronę.

Pogoń Szczecin - Wisła Kraków 4:1 (2:1)
Bramki: 1:0 Joseph Colley (19-samobójcza), 1:1 Luis Fernandez (30), 2:1 Kamil Drygas (44-głową), 3:1 Konrad Gruszkowski (68-samobójcza), 4:1 Michał Kucharczyk (90+2)
Żółta kartka - Pogoń Szczecin: Luis Mata, Piotr Parzyszek. Wisła Kraków: Enis Fazlagic
Sędzia: Damian Sylwestrzak (Wrocław)
Widzów: 8 874
Pogoń Szczecin: Dante Stipica - Jakub Bartkowski, Kostas Triantafyllopoulos, Mariusz Malec, Luis Mata - Mariusz Fornalczyk (69. Mateusz Łęgowski), Damian Dąbrowski, Kamil Drygas (86. Wahan Biczachczjan), Sebastian Kowalczyk (81. Rafał Kurzawa), Kamil Grosicki (81. Michał Kucharczyk) - Piotr Parzyszek (69. Jean Carlos Silva)
Wisła Kraków: Mikołaj Biegański - Konrad Gruszkowski, Joseph Colley, Michal Frydrych, Matej Hanousek - Stefan Savic (69. Mateusz Młyński), Marko Poletanovic, Enis Fazlagic, Luis Fernandez (77. Elvis Manu), Momo Cisse - Zdenek Ondrasek

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj