Pojedynek z Legią jak zwykle wzbudził w stolicy Wielkopolski ogromne zainteresowanie. Bilety, gdy trafiły do otwartej sprzedaży, rozeszły się w niespełna dwa dni. Podobnie jak podczas ostatniego pojedynku z Jagiellonią Białystok, na trybunach stadionu przy ul. Bułgarskiej zasiądzie komplet publiczności.
- podkreślił Skorża na konferencji prasowej.
Legia wciąż liczy się w walce o puchary
W tym sezonie Legia nie walczy już o mistrzostwo kraju, w przeciwieństwie do Lecha. Szkoleniowiec poznańskiej drużyny uważa, że podopieczni Aleksandara Vukovica wciąż mają szansę na zakwalifikowanie się do europejskich pucharów.
- wyjaśnił.
Skorża zwrócił uwagę, że legioniści są najlepiej punktującym zespołem w tym roku kalendarzowym. Dlatego przed jego piłkarzami poprzeczka będzie zawieszona bardzo wysoko.
- przyznał.
Mecz z Legią kluczowy w walce o mistrzostwo
Opiekun "Kolejorza" przyznał, że zwycięstwo z Legią będzie miało też wymiar mentalny i może być niezwykle ważnym, dodatkowym bodźcem na końcówkę sezonu.
- zaznaczył.
Skorży humor poprawiła frekwencja na ostatnich treningach. Jak zdradził, dawno nie miał tak komfortowej sytuacji kadrowej. Poza składem są tylko leczący kontuzje Artur Sobiech i Bartosz Salamon.
- podkreślił.
Kędziora kontra Verbic
Szkoleniowiec nie chciał zdradzić, kto w sobotę stanie między słupkami bramki "Kolejorza". Do niedawna numerem jeden był Filip Bednarek, ale przeciwko Śląskowi Wrocław i Olimpii Grudziądz w Pucharze Polski bronił Mickey van der Hart.
- tłumaczył.
W meczu z Lecha z Legią może też dojść do dość ciekawej historii, bowiem na przeciwko siebie mogą stanąć dwaj byli zawodnicy Dynama Kijów - Tomasz Kędziora i Benjamin Verbic. Obaj pod koniec lutego razem uciekali z ogarniętej wojną stolicy Ukrainy.
stwierdził Skorża.
Mecz Lecha z Legią rozegrany zostanie w sobotę o godz. 17.30. W pierwszej rundzie lechici wygrali w Warszawie 1:0 po golu Mikaela Ishaka.