Lechici, mimo że tylko zremisowali ostatni mecz - u siebie z Legią Warszawa 1:1 - wrócili na pozycję lidera, którą stracili pięć tygodni wcześniej. Walka o mistrzostwo kraju nabiera rumieńców, bowiem na sześć kolejek przed końcem trzy drużyny - Lech, Raków Częstochowa i Pogoń Szczecin mają po 56 punktów.
Skorża nie ukrywa jednak, że jego drużyna nie do końca gra, jak sobie wyobrażał przed startem drugiej części sezonu.
- przyznał szkoleniowiec na konferencji prasowej.
Co stoi za problemami "Kolejorza"?
Jak dodał, zna niektóre przyczyny tego stanu rzeczy.
- podkreślił
Najbliższy rywal "Kolejorza" - Wisła Płock pod wodzą Pavlo Stano spisuje się znakomicie. "Nafciarze" zdobyli dziewięć punktów w czterech meczach i są już zdecydowanie bliżej gry walki o europejskie puchary niż o utrzymanie się w ekstraklasie. Skorża jest pełen uznania dla gry przeciwnika.
- powiedział opiekun poznańskiego zespołu.
Kłopot z pozycją napastnika
W Płocku z powodu nadmiaru żółtych kartek nie zagra Ishak. Szwed to najskuteczniejszy piłkarz Lecha, w tym sezonie na koncie ma 14 goli, ale w ostatnich pięciu ligowych spotkaniach tylko raz trafił do siatki. Skorża ma pewien kłopot z pozycją napastnika.
- przyznał.
Mecz w Płocku rozegrany zostanie w sobotę o godz. 20. W pierwszej rundzie lechici wygrali u siebie 4:1.