Lech nie ma ostatnio szczęścia do rozgrywek Pucharu Polski, bowiem cztery ostatnie finały przegrał. Trzy z Legią Warszawa (2011, 2015, 2016) oraz z Arką Gdynia (2017). W tych trzech ostatnich rozgrywanych na PGE Narodowym wystąpił Kownacki, który w lutym wrócił do "Kolejorza" na zasadzie półrocznego wypożyczenia z Fortuny Duesseldorf. 25-letni napastnik otrzymał kolejną szansę na zdobycie tego trofeum, bowiem lechici ponownie zameldowali się w finale. W nim 2 maja zmierzą się w Warszawie z ubiegłorocznym triumfatorem Rakowem Częstochowa.
- powiedział Kownacki.
Jego zdaniem presja wyniku i pełnych trybun nie może przytłoczyć jego drużyny. Przyznał też, że pamięta niepowtarzalną atmosferę finałów.
- podkreślił.
Puchar nie będzie miał wpływu na ligę
Lech walczy z Rakowem nie tylko w Pucharze Polski, ale również o mistrzostwo kraju. Oba zespoły na trzy spotkania przed końcem sezonu mają po 65 punktów, lecz częstochowianie legitymują się lepszym bilansem w dwumeczu. Kownacki pytany, czy to wynik poniedziałkowego finału może przełożyć się na rozgrywki ligowe, stwierdził, że "nie ma reguły".
- tłumaczył.
Poprzednie mecze nie mają żadnego znaczenia
Zespół prowadzony przez Marka Papszuna nie "leży" poznaniakom. W dwóch ostatnich sezonach nie wygrali żadnego z pięciu meczów.
- stwierdził.
Po odejściu z Lecha w latem w 2017 Kownacki roku trafił do Sampdorii Genua, a później do Fortuny. Nie ukrywa, że przez te ostatnie sezony trochę brakowało mu walki o najwyższe cele.
- zaznaczył.
"Czuję się liderem i w szatni, i na boisku"
Kownacki wrócił do Poznania, żeby się "odbudować" po poważnej kontuzji, której nabawił się w wrześniu ubiegłego roku. Piłkarz zerwał więzadła krzyżowe i przechodził kilkumiesięczną rehabilitację. W tym sezonie w polskiej ekstraklasie w 12 meczach strzelił cztery bramki i dołożył dwie asysty. Ma też na koncie jednego gola w Pucharze Polski. Napastnik Lecha przyznał, że doskonale znając specyfikę poznańskiego klubu, wziął na siebie odpowiedzialność za funkcjonowanie zespołu i nie boi się mówić o sobie, jako liderze drużyny.
- podsumował.
Finał Pucharu Polski Lech - Raków rozegrany zostanie w poniedziałek o godz. 16.