Dziennik Gazeta Prawana logo

Dawid Kownacki: Brak trofeum za PP daje mi jeszcze większą motywację

28 kwietnia 2022, 14:20
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Dawid Kownacki
<p>Dawid Kownacki</p>/Newspix
Piłkarz Lecha Dawid Kownacki grał we wszystkich ostatnich finałach Pucharu Polski z udziałem poznańskiego zespołu (w latach 2015-17), lecz nie dane było mu podnieść trofeum. "To mi daje jeszcze większa motywację, żeby to w końcu zrobić" - powiedział.

Lech nie ma ostatnio szczęścia do rozgrywek Pucharu Polski, bowiem cztery ostatnie finały przegrał. Trzy z Legią Warszawa (2011, 2015, 2016) oraz z Arką Gdynia (2017). W tych trzech ostatnich rozgrywanych na PGE Narodowym wystąpił Kownacki, który w lutym wrócił do "Kolejorza" na zasadzie półrocznego wypożyczenia z Fortuny Duesseldorf. 25-letni napastnik otrzymał kolejną szansę na zdobycie tego trofeum, bowiem lechici ponownie zameldowali się w finale. W nim 2 maja zmierzą się w Warszawie z ubiegłorocznym triumfatorem Rakowem Częstochowa.

 - powiedział Kownacki.

Jego zdaniem presja wyniku i pełnych trybun nie może przytłoczyć jego drużyny. Przyznał też, że pamięta niepowtarzalną atmosferę finałów.

 - podkreślił.

Puchar nie będzie miał wpływu na ligę

Lech walczy z Rakowem nie tylko w Pucharze Polski, ale również o mistrzostwo kraju. Oba zespoły na trzy spotkania przed końcem sezonu mają po 65 punktów, lecz częstochowianie legitymują się lepszym bilansem w dwumeczu. Kownacki pytany, czy to wynik poniedziałkowego finału może przełożyć się na rozgrywki ligowe, stwierdził, że "nie ma reguły".

 - tłumaczył.

Poprzednie mecze nie mają żadnego znaczenia

Zespół prowadzony przez Marka Papszuna nie "leży" poznaniakom. W dwóch ostatnich sezonach nie wygrali żadnego z pięciu meczów.

 - stwierdził.

Po odejściu z Lecha w latem w 2017 Kownacki roku trafił do Sampdorii Genua, a później do Fortuny. Nie ukrywa, że przez te ostatnie sezony trochę brakowało mu walki o najwyższe cele.

 - zaznaczył.

"Czuję się liderem i w szatni, i na boisku"

Kownacki wrócił do Poznania, żeby się "odbudować" po poważnej kontuzji, której nabawił się w wrześniu ubiegłego roku. Piłkarz zerwał więzadła krzyżowe i przechodził kilkumiesięczną rehabilitację. W tym sezonie w polskiej ekstraklasie w 12 meczach strzelił cztery bramki i dołożył dwie asysty. Ma też na koncie jednego gola w Pucharze Polski. Napastnik Lecha przyznał, że doskonale znając specyfikę poznańskiego klubu, wziął na siebie odpowiedzialność za funkcjonowanie zespołu i nie boi się mówić o sobie, jako liderze drużyny.

 - podsumował.

Finał Pucharu Polski Lech - Raków rozegrany zostanie w poniedziałek o godz. 16.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj