Zajmujące ósmą lokatę w tabeli "Pasy" są faworytem "Świętej Wojny", jak określa się w Krakowie starcie dwóch najstarszych klubów. Według statystyk (choć są w tej sprawie pewne rozbieżności) będzie to 203. spotkanie Cracovii z Wisłą. Ostatnio górą była "Biała Gwiazda", wygrywając na swoim stadionie 1:0. Obecnie jednak wyżej stoją akcje Cracovii, gdyż Wisła znajduje się w strefie spadkowej i jest coraz bliżej opuszczenia ekstraklasy.
Bilans korzystny dla Zielińskiego
Zieliński uważa jednak, że sytuacja w tabeli nie będzie miała wpływu na przebieg spotkania.
– podkreślił.
Szkoleniowiec ten ma korzystny bilans derbowy z Wisłą. Pod jego kierunkiem "Pasy" odniosły dwa zwycięstwa i dwa razy zremisowały.
– zaznaczył.
Jak dodał, nie można jednak przesadzać z motywacją, bo często przynosi to odwrotny skutek.
– zastrzegł.
Derby Krakowa "prawie" jak mecz Interu z Milanem
W obydwu zespołach kluczowymi piłkarzami są obcokrajowcy. Ta tendencja utrzymuje się już od kilku lat.
– zauważył Zieliński.
Sytuacja kadrowa Cracovii jest bardzo dobra. Poza Jakubem Juhasem i Flipem Balajem, którzy już wznowili treningi po ciężkich kontuzjach, wszyscy zawodnicy są do dyspozycji trenera.
Niedzielne derby Krakowa rozpoczną się o godz. 17.30.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.