Dziennik Gazeta Prawana logo

Marek Papszun: Nie mamy patentu na Lecha, ale wierzę, że obronimy trofeum

1 maja 2022, 18:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szkoleniowiec Rakowa Częstochowa Marek Papszun podczas treningu zespołu z Częstochowy na stadionie PGE Narodowym w Warszawie
<p>Szkoleniowiec Rakowa Częstochowa Marek Papszun podczas treningu zespołu z Częstochowy na stadionie PGE Narodowym w Warszawie</p>/PAP
"Mamy zdrową pewność siebie, popartą tym, że nie jesteśmy tu przypadkowo" - powiedział trener piłkarzy Rakowa Częstochowa Marek Papszun przed meczem finałowym Pucharu Polski z Lechem Poznań. Obie drużyny zmierzą się w poniedziałek na Stadionie Narodowym w Warszawie.

W powszechnej opinii droga do finału broniącego trofeum Rakowa była bardziej wymagająca niż Lecha. W półfinale częstochowianie wyeliminowali mistrza Polski Legię Warszawa.

- powiedział Papszun.

Obaj finaliści przystąpią do gry jako dwie najwyżej sklasyfikowane drużyny ekstraklasy. Poprzednio taka sytuacja miała miejsce w 2015 roku, kiedy po puchar sięgnęła prowadząca w momencie rozgrywania meczu Legia Warszawa, ale mistrzem Polski został Lech.

Teraz liderem jest Raków, który przy takiej samej liczbie punktów wyprzedza "Kolejorza" dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich spotkań. Szkoleniowiec częstochowskiej drużyny uważa, że finał PP nie będzie miał żadnego wpływu na finisz walki o mistrzostwo.

- podkreślił.

Poznański zespół nie wygrał żadnego z pięciu ostatnich pojedynków z drużyną z Częstochowy - w lidze dwa razy przegrał i dwukrotnie zremisował, a został także przez nią wyeliminowany w poprzedniej edycji PP.

- powiedział Papszun.

Szkoleniowiec nie uważa jednak, aby miał jakiś specjalny patent na Lecha.

- ocenił.

- dodał.

Mecz finałowy rozpocznie się w poniedziałek o godz. 16.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTottenham pobił transferowy rekord. Sandro Tonali kupiony za 100 mln funtów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj