W poniedziałek trener Djurdjevic spotkał się po raz pierwszy z piłkarzami Śląska, a w środę wziął udział w pierwszej konferencji. Szkoleniowiec przyznał, że podoba mu się rodzinna atmosfera w klubie z Wrocławia.
– dodał.
Dalej były trener Chrobrego Głogów, ale także Lecha Poznań zdradził, że zanim osobiście spotkał się z zawodnikami wrocławskiego zespołu, do każdego z nich zadzwonił i z każdym z nich odbył rozmowę.
– wyjaśnił.
Najbardziej "palącym" tematem były jednak transfery. Włodarze klubu nie ukrywają, że po bardzo słabym sezonie, kiedy zespół niemal do ostatniej kolejki bił się o utrzymanie w ekstraklasie, dojdzie do personalnej rewolucji. Już z Wrocławiem pożegnali się m.in. Waldemar Sobota, Robert Pich, Mark Tamas, a Krzysztof Mączyński został przesunięty do drugoligowego zespołu rezerw.
– skomentował Djurdjevic.
Do Śląska trafili już Martin Konczkowski, Michał Rzuchowski i 17-letni Jakub Lutostański. Tego drugiego nowy trener wrocławskiego zespołu zna ze wspólnej pracy w Chrobrym Głogów, ale pierwszy przyszedł z Piasta Gliwice bez rozmów z Djurdjevicem.
– powiedział Serb.
Djurdjevic zapowiedział, że nie chce tylko zawodników z zewnątrz, ale będzie sięgał także po młodych graczy Śląska, którzy dopiero wkraczają w dorosłą piłkę. Dalej stwierdził, że chce zbudować zespół na silnych fundamentach, bo tylko takie dają gwarancję sukcesów w przyszłości.
– zapowiedział.
Śląsk poprzedni sezon zakończył na 15. miejscu, wygrywając wiosną tylko jeden mecz. Djurdjevic został trenerem już po zakończeniu rozgrywek, kiedy w klubie rozwiązano umowę z Piotrem Tworkiem.