Tradycyjnie już wstępem do ligowego sezonu będzie starcie mistrza kraju ze zdobywcą Pucharu Polski. W Poznaniu w sobotę o godz. 20.10 Lech zmierzy się z Rakowem. Van den Brom przyznał, że mecz traktuje niezwykle prestiżowo.
- powiedział holenderski szkoleniowiec.
Nie jest tajemnicą, że Lech sondował możliwość zmiany terminu Superpucharu. Zaledwie trzy dni po tym spotkaniu poznaniacy rozegrają w Baku rewanżowy mecz 1. rundy eliminacji Ligi Mistrzów z Karabachem Agdam, z którym wygrali u siebie 1:0. Ostatecznie daty nie zmieniono, ale van den Brom już po pojedynku z Azerami zasygnalizował, że w składzie dojdzie do zmian.
- zapewnił.
Stłamszenie przez Karabach elementem taktyki?
Szkoleniowiec nawiązał jeszcze do wtorkowego meczu z Karabachem. Wcześniej zapowiadał, że chce grać ofensywnie, tymczasem lechici momentami byli wręcz zdominowani przez rywala i sporo czasu spędzili na własnej połowie.
- zauważył.
Dla piłkarzy to bardzo istotny pojedynek
Poznaniacy staną przed szansą zdobycia siódmego Superpucharu w historii. Pod tym względem Lech jest najbardziej utytułowaną drużyną w kraju, ale mecze o to trofeum nie były regularnie rozgrywane. W obecnej kadrze "Kolejorza" jest piłkarz, który już zdobył Superpuchar - to Szkot Barry Douglas.
- przyznał 32-letni obrońca.
Van den Brom wniósł do Lecha nowe pomysły
Częstochowianie w ostatnich dwóch sezonach sprawiali sporo problemów poznańskiej drużynie, która nie wygrała żadnego z sześciu ostatnich spotkań.
- podsumował Szkot.
W meczu o Superpuchar, w przypadku remisu po upływie regulaminowego czasu gry, od razu będą wykonywane rzuty karne.
Umiarkowane zainteresowanie Superpucharem
Zainteresowanie pojedynkiem w stolicy Wielkopolski jest umiarkowane. Jak poinformował poznański klub, na dzień przed spotkaniem sprzedano 15 tysięcy biletów.
Autor: Marcin Pawlicki.