Dziennik Gazeta Prawana logo

Trener Stolarczyk do pistoletów piłkarzy Jagiellonii dokłada lupę

4 sierpnia 2022, 18:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Maciej Stolarczyk
<p>Maciej Stolarczyk</p>/Newspix
Po zebraniu dobrych recenzji za swoją grę, ale przegranym meczu w Szczecinie, Jagiellonia podejmie w sobotę Radomiaka. Białostoczanie pracują teraz głównie nad skutecznością. "Do pistoletów zawodników dokładam lupę i jest lepiej" - mówi obrazowo trener Maciej Stolarczyk.

Jagiellonia po trzech kolejkach piłkarskiej ekstraklasy ma na koncie jedno zwycięstwo i dwie porażki. W minionej kolejce białostoczanie przegrali z Pogonią 0:1; choć stworzyli bardzo wiele dobrych sytuacji, nie zdołali nawet zremisować.

Dlatego w tym tygodniu zespół - co przyznał w czwartek na konferencji prasowej szkoleniowiec Jagiellonii Maciej Stolarczyk - dużo pracuje nad skutecznością. - mówił.

– powiedział.

Oceniając Radomiaka mówił, że jest ciekaw pomysłu na ten mecz ze strony szkoleniowca radomian Mariusza Lewandowskiego. - powiedział Stolarczyk.

- mówił.

Jagiellonia ma znowu niezbyt dobrą sytuację kadrową w defensywie (taki problem miała też w poprzednim sezonie); w meczu z Pogonią z boiska zeszli z kontuzjami najpierw Michał Pazdan, a później Israel Puerto, który b. reprezentanta Polski zastąpił. Niewykluczony jest już występ Tarasa Romanczuka - kapitan zespołu wraca po kontuzji do normalnych obciążeń treningowych.

Grający na pozycji lewego wahadłowego lub skrzydłowego Bartłomiej Wdowik zgodził się z opinią, że Jagiellonii brakuje skuteczności; sam w meczu z Pogonią miał świetną sytuację w polu karnym gospodarzy. - mówił dziennikarzom.

Początek meczu Jagiellonia - Radomiak, w sobotę o godz. 17.30 na stadionie miejskim w Białymstoku.

autor: Robert Fiłończuk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora10 pytań o PRL. Quiz dla tych, co pamiętają puste półki w sklepach i kartki na mięso »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj