Dziennik Gazeta Prawana logo

Stadion będzie pękał w szwach. Pogoń - Lech przy komplecie na trybunach

10 września 2022, 20:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kibice Pogoni Szczecin
<p>Kibice Pogoni Szczecin</p>/Newspix
Ponad 17 tys. widzów - to aktualna pojemność stadionu miejskiego w Szczecinie. Tyle osób obejrzy niedzielny hit piłkarskiej ekstraklasy pomiędzy Pogonią i Lechem Poznań.

Zakończyła się budowa nowego stadionu w Szczecinie. Od kilku tygodniu trwają odbiory obiektu. Nie udało się ich dokończyć przed hitowym meczem z Lechem Poznań, ale specjaliści dopuścili do użytku kolejne części trybun. Oznacza to, że 2/3 stadionu będzie mogło przyjąć fanów futbolu. Pogoń poinformowała w sobotę, że sprzedano ponad 17 tys. biletów. To o dwa tysiące więcej niż w marcu 2019 roku, gdy Pogoń grała z Zagłębiem Lubin w meczu, który był ostatnim przed startem budowy i rozpoczęciem demontażu najwyższej z trybun.

Ostatni raz więcej widzów pojawiło się w Szczecinie na meczu piłkarskim 1 sierpnia 2004 roku, kiedy to na inaugurację sezonu, powracająca do najwyższej klasy rozgrywkowej Pogoń podejmowała Legię Warszawa.

Wszystko wskazuje na to, że kolejne spotkanie u siebie Pogoń już będzie mogła zagrać na w pełni otwartym stadionie mieszczącym ponad 22 widzów. Będzie to 1 listopada, gdy do Szczecina przyjedzie Lechia Gdańsk. Do odebrania została jeszcze nowa główna trybuna, na której szczycie znajdują się loże honorowe, a pod nią pomieszczenia klubowe, szatnie, sale konferencyjne oraz parking.

"Portowcy" do meczu z Lechem przystąpią niemal w pełnym składzie. Do normalnych treningów powrócili już Michał Kucharczyk i Rafał Kurzawa. Po roku przerwy zajęcia wznowił też Alexander Gorgon.

– zapowiedział Jens Gustafsson, szkoleniowiec Pogoni.

Trener szczecinian nie chciał szczegółowo ocenić zespołu gości, choć przyznał, że dość dobrze zna trójkę rodaków, którzy występują w barwach "Kolejorza".

– stwierdził i zaraz dodał: .

"Portowcy" po ośmiu kolejkach zajmowali trzecie miejsce w tabeli, ale grą rzadko imponowali. Zwykle dobrze prezentowali się tylko w jednej połowie meczu. Tak było m.in. przed tygodniem, gdy w pierwszej części spotkania w Kielcach zdominowali rywali uzyskując prowadzenie 2:0. W drugiej części za to Korona zepchnęła ekipę z Pomorza Zachodniego do desperackiej obrony. Ostatecznie zakończyło się wygraną Pogoni 2:1.

– zapowiedział szwedzki trener.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj