Jagiellonię i Cracovię dzielą w tabeli tylko dwa punkty, ale ich sytuacja jest zupełnie inna. Cracovia ma 42 punkty, zajmuje ósme miejsce i na dwie kolejki przed końcem sezonu jest pewna pozostania w ekstraklasie, a nawet w przypadku dwóch zwycięstw ostatecznie nie zajmie też dużo wyższej pozycji.
Białostoczanie jeszcze wciąż muszą walczyć o to, by nie spaść; przy założeniu, że wyniki innych spotkań będą dla nich niekorzystne, potrzebują punktu.
Jesteśmy na finiszu, został nam jeden krok do zrobienia - mówił trener Siemieniec na czwartkowej konferencji prasowej. Przyznał, że mimo dobrej pierwszej połowy, ogólnie mecz z Legią (przegrana białostoczan 1:5) w minionej kolejce był słaby w wykonaniu jego piłkarzy.
"Nawet przy takim wyniku i tak wysokiej porażce nie jest tak, że nic nie działało. Popełniliśmy jednak za dużo błędów, aby zapunktować na takim terenie, z takim rywalem. Nasz pomysł na poprawę? Eliminować błędy, bronić lepiej jako drużyna, ale oprócz tego musimy skupić się na poprawie organizacji gry. Mam nadzieję, że w kolejnym meczu będzie to lepiej wyglądało" - mówił szkoleniowiec.
Zaznaczył, że nie ma mowy o zmianie sposobu grania przez jego zespół, a chodzi o eliminację popełnianych błędów. "Myślę, że w sobotę będziemy częściej atakować i znajdować się przy piłce. Cracovia zawsze grała bliżej bramki, spodziewamy się sporo gry atakiem pozycyjnym z naszej strony, ale to nie jest tak, że przygotowujemy się tylko na taki scenariusz. Musimy być przygotowani na różne warianty, abyśmy też potrafili zareagować na wydarzenia boiskowe" - mówił Siemieniec.
Przyznał, że w sobotnim meczu można spodziewać się zmian w składzie. Do dyspozycji wciąż nie ma Portugalczyka Nene, który jeszcze jeden mecz musi pauzować za żółte kartki, ale do kadry wraca już po kontuzji bośniacki obrońca Bojan Nastic.
W sobotę na stadionie miejskim w Białymstoku będzie dużo młodych kibiców. To inauguracja akcji "młoda Ultra", skierowanej do uczniów szkół, którzy w zorganizowanych grupach mogą przyjść na mecz z Cracovią i uczestniczyć w dopingu.
Klub zapowiada, że każde dziecko dostanie śpiewnik ze - specjalnie przygotowanymi na to wydarzenie - przyśpiewkami kibicowskimi, a pomagać młodym kibicom będzie tzw. gniazdowy z białostockiej Ultry, czyli trybuny najbardziej zagorzałych fanów klubu.
"Inicjatywa z +młodą Ultrą+ to fantastyczna rzecz, podbije frekwencję na stadionie. Atmosfera będzie inna i moim zdaniem ma bardzo duże walory wychowawcze. Jest to bardzo ważne, aby rozkochać ludzi w Jagiellonii. Dzisiaj pracujemy na to, jak klub będzie funkcjonował za kilka, kilkanaście lat i dobrze jest wychowywać ludzi do miłości oraz zaangażowania w życie klubu" - dodał.
Początek meczu Jagiellonii z Cracovią - w sobotę o godz. 15 na stadionie miejskim w Białymstoku.
autor: Robert Fiłończuk
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.