To był fatalny tydzień dla piłkarzy Legii. Najpierw przegrali z Koroną Kielce i odpadli z rozgrywek Pucharu Polski. Kilka dni później nie potrafili poradzić sobie z ostatnim zespołem w tabeli.

Reklama

Łatwo jest zwalić winę na piłkarzy, ale jeżeli ktoś chce to zrobić, powinien kierować pretensje do mnie, bo ja ponoszę odpowiedzialność za ten wynik. Czekają nas poważne wewnętrzne rozmowy - powiedział po remisie w Łodzi trener Legii.

Jeśli w czwartek "wojskowi" w ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Konferencji przegrają na własnym stadionie z AZ Alkmaar, to pożegnają się z europejskimi pucharami.

To najprawdopodobniej oznaczać będzie koniec Runjaica przy Łazienkowskiej, Cierpliwość władz klubu się skończy. Legioniści co prawda grają ładnie i efektownie, ale kompletnie nieefektywnie. W lidze tracą 9 punktów do prowadzącego w tabeli Śląska Wrocław.

Śląsk i Jagiellonia kontynuują swoje serie

Lider w 18. kolejce zremisował na wyjeździe z Koroną Kielce 0:0. Na pocieszenie drużynie Jacka Magiery pozostał fakt, że to już 15. z rzędu ligowy mecz wrocławian bez porażki.

Świetną serię w roli gospodarze kontynuuje Jagiellonia Białystok. Zespół z Podlasia na własnym stadionie w tym sezonie jeszcze nie przegrał. W niedzielę pokonał Raków Częstochowa 4:2.

Kontrowersja kolejki

Reklama

Kluczowa dla spotkania Lech Poznań - Piast Gliwice okazała się 86. minuta, gdy do dośrodkowania wyskoczył Tomas Huk i został zaatakowany przez Mikaela Ishaka. Goście protestowali, a w wozie VAR rozpoczęła się niezwykle długa, bo trwająca ok. siedem minut weryfikacja. Sędziowie sprawdzali także pozycję spaloną zawodników Piasta, ale ostatecznie główny arbiter Karol Arys sam obejrzał powtórkę i uznał, że szwedzki napastnik faulował rywala. Patryk Dziczek zamienił "11" na bramkę

Interwencja kolejki

Korona Kielce w starciu z liderem Ekstraklasy nie straciła gola, ale nie ma się czemu dziwić. Tego dnia świetnie dysponowany był Konrad Forenc. Bronił jak natchniony. To w dużej mierze dzięki jego postawie Śląsk Wrocław musiał zadowolić się remisem.

Plus kolejki

O takim debiucie marzy wielu młodych piłkarzy. Jędrzej Zając w swoim pierwszym meczu w Ekstraklasie strzelił gola Legii Warszawa. Dzięki tej bramce ŁKS Łódź zdobył punkt z pojedynku z faworyzowanym rywalem.

Minus kolejki

Norbert Bartczak nie popisał się w meczu z Radomiakiem Radom. Zawodnik Górnika Zabrze niepotrzebnie faulował na środku boiska rywala. Za to przewinienie obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę i przyjezdni musieli grać w "10". Na jego szczęście gospodarze nie potrafili wykorzystać przewagi liczebnej i nie strzelili zwycięskiego gola.

Kiks kolejki

Jakub Bartkowski zapisał się w protokole meczowym. Niestety to nie był powód do dumy. Piłkarz Warty Poznań w spotkaniu z Pogonią Szczecin zaliczył samobója.

Gol kolejki

Juliusz Letniowski popisał się kapitalnym uderzeniem w meczu z Zagłębiem Lubin. Piłkarz Ruchu Chorzów trafił idealnie i tym samym zapewnił w końcówce spotkania zapewnił swojej drużynie remis.