Dziennik Gazeta Prawana logo

Pogoń wykorzystała potknięcia Jagiellonii, Śląska, Lecha, Legii i Rakowa [#MIG po kolejce]

26 lutego 2024, 06:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Alexander Gorgon
Piłkarz Pogoni Szczecin Alexander Gorgon cieszy się z gola podczas meczu Ekstraklasy z ŁKS Łódź/PAP
W 22. kolejce punkty straciły zespoły z czołówki tabeli. Jagiellonia Białystok zremisowała z Ruchem Chorzów, Lech Poznań podzielił się punktami ze Śląskiem Wrocław. Potknięcia rywali wykorzystała Pogoń Szczecin, która pokonała ostatni w tabeli ŁKS Łódź i do prowadzącej w Ekstraklasie ekipy z Podlasia traci już tylko trzy "oczka".

Na stracie punktów przez prowadzącą trójkę mogła jeszcze skorzystać Legia Warszawa i Raków Częstochowa. Jednak zarówno wicemistrz jak i mistrz Polski również nie potrafiły wygrać swoich meczów.

Natomiast na dole tabeli pewne jest, że od dna nie odbije się ŁKS. Cudu raczej nie będzie i łodzianie po zakończeniu sezonu spadną do 1. ligi. Nieciekawa jest też sytuacja przedostatniego w stawce Ruchu. "Niebiescy" do pierwszego bezpiecznego miejsca tracą siedem punktów i mają o jeden mecz więcej rozegrany od będącej na nim Korony Kielce. 

Kiks kolejki

Dominik Hładun długo czekał na swoją szansę. Gdy wreszcie Kosta Runjaic zdecydował się wpuścić go do bramki Legii Warszawa i posadzić na ławce Kacpra Tobiasza, to 28-letni golkiper "odwdzięczył" mu się fatalnym błędem w meczu z Koroną Kielce. 

Plus kolejki

Piłkarze Korony Kielce w meczu z Legią Warszawa przegrywali 0:2, a potem 1:3 i wydawało się, że trzy punkty pojadą do stolicy. Nic z tego. Ambitnie grający gospodarze walczyli do samego końca i w efekcie doprowadzili do remisu 3:3. 

Minus kolejki

Kibice, którzy wybrali się na mecz Piasta Gliwice z Cracovią Kraków mogą się czuć rozczarowani. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Na domiar złego w meczu było tyle emocji co kot napłakał. Jedyna sytuacja, która w tym meczu mogła u fanów przyspieszyć bicie serca wyglądała tak…

Gol kolejki

Widzew Łódź pewnie pokonał Górnika Zabrze. Wynik spotkania w doliczonym czasie gry pięknym strzałem pod poprzeczkę ustalił sprowadzony zimą Francuz Noah Diliberto.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj