Marek Papszun po roku przerwy znów usiadł na ławce rezerwowych Rakowa Częstochowa. Dla 49-letniego szkoleniowca był to udany powrót do pracy w Ekstraklasie. Jego podopieczni w pierwszej kolejce sezonu pokonali na wyjeździe Motor Lublin 2:0.
W niedzielę powrót do Ekstraklasy zaliczył też Motor. Zespół z Lublina do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce wrócił po 32. latach. Miejscowi kibice licznie przybyli na stadion, by wspierać beniaminka dopingiem.
Drachal zaliczył "wejście smoka"
Gospodarze dzielnie walczyli, ale w starciu z "Medalikami" nie mieli szans. Gdyby nie Ivan Brkic, to zdobyć bramkowa gości byłaby jeszcze bardziej okazała.
Pierwszego gola dla Rakowa strzelił Ante Crnac. W 32. minucie Chorwat skorzystał z podania Frana Tudora i umieścił piłkę w siatce.
Wynik spotkania na 2:0 trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry ustalił Dawid Drachal. Dla 19-latka, który zaczął mecz na ławce rezerwowych był to pierwszy kontakt z piłką w tym meczu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|