W niedzielę powrót do Ekstraklasy zaliczył też Motor. Zespół z Lublina do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce wrócił po 32. latach. Miejscowi kibice licznie przybyli na stadion, by wspierać beniaminka dopingiem.
Drachal zaliczył "wejście smoka"
Gospodarze dzielnie walczyli, ale w starciu z "Medalikami" nie mieli szans. Gdyby nie Ivan Brkic, to zdobyć bramkowa gości byłaby jeszcze bardziej okazała.
Pierwszego gola dla Rakowa strzelił Ante Crnac. W 32. minucie Chorwat skorzystał z podania Frana Tudora i umieścił piłkę w siatce.
Wynik spotkania na 2:0 trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry ustalił Dawid Drachal. Dla 19-latka, który zaczął mecz na ławce rezerwowych był to pierwszy kontakt z piłką w tym meczu.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.