Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa. Legia czwarty raz z rzędu bez wygranej. Marciniak okradł ją z rzutu karnego

6 października 2024, 23:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa
Piłkarz Jagiellonii Białystok Jesus Imaz (L) i Ruben Vinagre (P) z Legii Warszawa podczas meczu Ekstraklasy/PAP
Szlagier 11. kolejki Ekstraklasy zakończył się remisem 1:1. Być może Legia Warszawa wygrałaby w Białymstoku z Jagiellonią, gdyby w doliczonym czasie gry sędzia Szymon Marciniak podyktował ewidentny rzut karny dla ekipy ze stolicy. To czwarty z rzędu ligowy mecz "wojskowych" bez zwycięstwa. To może skutkować w najbliższych dniach zwolnieniem trenera Goncalo Feio. 

Legia w obecnym sezonie ma walczyć o odzyskanie mistrzowskiego tytułu. Na razie gra poniżej oczekiwań. Stołeczna drużyna do prowadzącego w tabeli Lecha Poznań traci aż 9 punktów. Nie tylko brak zwycięstw, ale i styl gry martwi kibiców z Warszawy, którzy głośno domagają się zwolnienia Feio. 

Jagiellonii zabrakło skuteczności

Legia do Białegostoku przyjechała po czwartkowym zwycięstwie nad Betisem Sewilla w Lidze Konferencji. Piłkarze Jagiellonii do niedzielnego pojedynku również przystępowali w dobrych humorach. W tygodniu nieoczekiwanie wygrali w Lidze Konferencji z FC Kopenhaga 2:1.

Pierwsza połowa należała do gospodarzy, którzy mieli kilka dobrych okazji do zdobycia bramek. Wykorzystali tylko jedną. W 35. minucie Kacper Tobiasz fatalnie zagrał piłkę, którą na połowie gości przejął Michal Saczek i błyskawicznie zagrał do stojącego w polu karnym na wprost bramki Jesusa Imaza. Hiszpan nie zmarnował okazji i dał prowadzenie swojej drużynie.

Druga połowa pod dyktando Legii

Po przerwie obraz gry uległ zmianie. Legia ruszyła do przodu, natomiast podopieczni Adriana Siemieńca ewidentnie opadli z sił i w efekcie oddali inicjatywę przyjezdnym. 

Najpierw Jagiellonię przed stratą gola po uderzeniu głową Radovana Pankova uratował słupek. W 67. minucie szczęścia legionistom już nie zabrakło. Kacper Chodyna idealnie dograł piłkę do Marca Guala, a były król strzelców polskiej Ekstraklasy w barwach Jagiellonii nie miał sentymentów wobec poprzedniego pracodawcy i z zimną krwią doprowadzi do remisu. 

Błąd sędziego Marciniaka

Legia do ostatniego gwizdka próbowała rozstrzygnąć losy meczu na swoją korzyść. W doliczonym czasie gry warszawskiemu zespołowi należał się rzut karny. Jeden z obrońców Jagiellonii nadepnął na nogę Chodyny. W ten sposób pozbawił legionisty szansy na opanowanie piłki w polu karnym. 

Z niezrozumiałych powodów ani arbiter główny Szymon Marciniak, ani zespół sędziowski VAR nie interweniowali w tej sytuacji.

Wielki pech Skrzypczaka

Mecz zakończył się remisem, ale oba zespoły po ostatnim gwizdku sędziego mogą czuć niedosyt. Dodatkowo oprócz dwóch punktów Jagiellonia straciła też dwóch piłkarzy. Jeszcze w pierwszej połowie meczu Mateusz Skrzypczak i Joao Moutinho musieli opuścić boisko z powodu kontuzji. 

Skrzypczak kilka dni temu został przez Michała Probierza powołany do reprezentacji Polski na mecze Ligi Narodów z Portugalią i Chorwacją. Niestety uraz oznacza, że obrońca nie pojedzie w poniedziałek na zgrupowanie kadry. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Haaland dał Norwegom awans. W 1/8 finału rywalem Brazylia »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj