Dziennik Gazeta Prawana logo

To, co zrobiła Lechia, nadaje się do kryminału. Kuzyn Erlinga Haalanda bohaterem Rakowa

3 marca 2025, 21:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jonatan Braut Brune wykorzystał fatalne błędy piłkarzy Lechii Gdańsk
Zawodnik Rakowa Częstochowa Jonatan Braut Brunes (C) cieszy się z bramki strzelonej w meczu 23. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy z Lechią Gdańsk/PAP
Napisać, że Lechia Gdańsk straciła w Częstochowie gole po katastrofalnych błędach, to nic nie napisać. To był tzw. piłkarski kryminał. Goście do maksimum ułatwili Rakowowi zdobycie bramek. Ich autorem był Jonatan Braut Brunes, czyli kuzyn słynnego napastnika Manchesteru City, Erlinga Haalanda.

Lechia zrobiła wszystko, by wygrał Raków

Broniąca się przed spadkiem i borykająca się z kłopotami finansowo-organizacyjnymi Lechia do Częstochowy pojechała jak na ścięcie. Walczący o mistrzostwo Raków był zdecydowanym faworytem. Każdy inny wynik niż zwycięstwo podopiecznych Marka Papszuna byłby wielką sensacją. Mecz zakończył się wygraną gospodarzy 3:1 i można powiedzieć, że goście w pierwszym kwadransie gry zrobili wszystko, by pomóc rywalom w zdobyciu trzech punktów. Błędy jakie popełnili to piłkarski kryminał, a podsumowaniem ich fatalnej gry był samobójczy gol w końcówce spotkania.

Brunes skorzystał na błędach piłkarzy Lechii

Raków objął prowadzenie już w przed upływem drugiej minuty meczu. Jonatan Braut Brunes wykorzystał brak zdecydowania piłkarzy oraz bramkarza Lechii i z najbliższej odległości wepchnął piłkę do siatki.

24-letni Norweg swojego drugiego gola w tym meczu strzelił trzynaście minut później. Kuzyn Erlinga Haalanda ponownie skorzystał na fatalnym błędzie gdańszczan. Tym razem "popisał" się Rifet Kapic.

Samobój dobił Lechię

Lechia kontaktową bramkę zdobyła w 71. minucie, ale nadzieje gości na doprowadzenie do remisu szybko rozwiał Bujar Pllana, który cztery minuty później zaliczył samobójcze trafienie. Piłkarz z Kosowa próbował wślizgiem przeciąć lot piłki, jednak zrobił to tak niefortunnie, że skierował ją do siatki Szymona Weiraucha.

Raków Częstochowa goni Lecha Poznań

Raków zdobył trzy punkty i dzięki nim awansował na drugą pozycję w tabeli. Do prowadzącego Lecha Poznań traci tylko jedno "oczko". Natomiast Lechia jest przedostatnia. W kolejnej serii gier ekipa spod Jasnej Góry zmierzy się w Gliwicach z Piastem, a drużyna z Trójmiasta podejmować będzie Górnika Zabrze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj