Atmosfera wokół poznańskiego klubu w tym sezonie nie jest najlepsza. W ekstraklasie mistrzowie Polski zdobyli jeden punkt w czterech meczach, w Lidze Konferencji wręcz doczołgali się do ostatniej rundy eliminacji.
Lechici do rewanżowego spotkania, jednego z najważniejszych w tym sezonie, mogli przygotowywać się przez cały tydzień, bowiem ich wyjazdowy pojedynek 6. kolejki ekstraklasy z Lechią Gdańsk został przełożony.
- powiedział holenderski szkoleniowiec na konferencji prasowej.
Jak dodał, dwubramkowa zaliczka z meczu w Poznaniu nie przesądza jeszcze sprawy awansu.
- wyjaśnił van den Brom.
Opiekun "Kolejorza" jest przygotowany na różne warianty ze strony rywala i spodziewa się, że gospodarze zaatakują od początku spotkania. Sam mecz rozegrany zostanie w stolicy kraju, na Stade de Luxemburg, bowiem obiekt F91 Dudelange nie spełnia wymogów UEFA.
- podkreślił.
Po ostatnich meczach kibice Lecha nie zostawiali suchej nitki czy to na piłkarzach, czy na zarządzie klubu. W rewanżu podopieczni van den Broma będą mogli jednak liczyć na solidne wsparcie - na trybunach luksemburskiego stadionu narodowego zasiądzie ok. 700 sympatyków "Kolejorza".
Ewentualny awans do fazy grupowej Ligi Konferencji to nie tylko sportowy sukces, ale także zastrzyk finansowy. Zespoły, które zakwalifikują się do rozgrywek grupowych zainkasują niespełna trzy miliony euro, a dodatkowo kluby zarobią m.in. z tytułu zdobytych punktów i ze sprzedaży biletów. Losowanie grup odbędzie się w piątek.
Mecz F91 Dudelange z Lechem rozegrany zostanie w czwartek o godz. 20.30.
autor: Marcin Pawlicki