Dziennik Gazeta Prawana logo

Rywal Lecha Poznań w Lidze Konferencji stracił tytuł, ale zyskał króla

14 lutego 2023, 10:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Piłkarze FK Bodo Glimt
Piłkarze FK Bodo Glimt/Newspix
Choć wicemistrz Norwegii Bodoe/Glimt nie rozegrał ani jednego spotkania o stawkę od 13 listopada, wciąż może być groźnym rywalem dla Lecha Poznań w czwartkowym meczu - pierwszym z dwóch o awans do 1/8 finału piłkarskiej Ligi Konferencji.

Bodoe to ok. 50-tysięczne miasto na północnym zachodzie Norwegii, które raczej nie może szczycić się sukcesami piłkarskimi. Wprawdzie w 1975 i 1993 roku tamtejszy zespół wywalczył krajowy puchar, jednak do niedawna były to jedyne znaczące trofea w klubowej gablocie.

Legia za silna dla Bodoe/Glimt

W 2018 roku, w pierwszym sezonie po powrocie do ekstraklasy, Bodoe/Glimt zajęło 11. lokatę, ale potem było już tylko lepiej. Rok później zostało wicemistrzem Norwegii, a w 2020 sięgnęło po pierwszy w historii triumf w lidze. Zaowocował on prawem startu w eliminacjach Ligi Mistrzów, a w pierwszej rundzie rywalem była Legia Warszawa. Mistrz Polski okazał się za silny - wygrał w Norwegii 3:2 i u siebie 2:0.

Za to później piłkarze z Bodoe przeszli trzy rundy eliminacji nowo utworzonej Ligi Konferencji, a w fazie grupowej nie ponieśli ani jednej porażki, mając za rywala m.in. Romę. Sensacją zakończyło się spotkanie tych ekip w Norwegii, gdzie gospodarze rozgromili drużynę prowadzoną przez Portugalczyka Jose Mourinho 6:1. Ponadto Bodoe/Glimt zanotowało po jednym zwycięstwie i po jednym remisie z Zorią Ługańsk i CSKA Sofia i zajęło drugie miejsce w grupie C.

To oznaczało awans do tego samego barażu, co w obecnym sezonie, a w nim rywalem był Celtic Glasgow. Szkocki klub był faworytem, ale niespodziewanie nie nawiązał równorzędnej walki z ówczesnym mistrzem Norwegii i przegrał 1:3 oraz 0:2. Następnie, w 1/8 finału, Bodoe/Glimt wyeliminowało holenderski AZ Alkmaar (2:1 i 2:2 po dogrywce).

Ambitni podopieczni Kjetila Knutsena, który jest trenerem tego zespołu od 2018 roku (szkoleniowiec miał udział także w awansie do ekstraklasy rok wcześniej, ale jako asystent), w ćwierćfinale trafili ponownie na Romę i przed swoją publicznością ponownie ją pokonali, tym razem 2:1. W rewanżu jednak drużyna z Włoch okazała się zdecydowanie lepsza, triumfowała 4:0 i z nawiązką odrobiła stratę.

Baraż z Lechem

Kilka miesięcy wcześniej po raz drugi z rzędu Bodoe/Glimt wywalczyło mistrzostwo Norwegii i w lipcu ponownie wystartowało w kwalifikacjach Champions League. Najpierw wyeliminowało KI Klaksvik (3:0 i 1:3) z Wysp Owczych, następnie północnoirlandzki Linfield Belfast (0:1 i 8:0) i Żalgiris Wilno (5:0 i 1:1). Czwartą, decydującą o awansie do fazy grupowej rundę, rozpoczęło od pokonania u siebie Dinama Zagrzeb 1:0, ale w rewanżu mistrz Chorwacji zwyciężył 4:1, choć dopiero po dogrywce.

Norweski klub trafił więc po raz pierwszy do fazy grupowej Ligi Europy, w której rywalizował z Arsenalem Londyn, PSV Eindhoven i FC Zurich. W sześciu spotkaniach zdobył cztery punkty i zajął trzecie miejsce, z którego "spadł" do Ligi Konferencji. Tu czeka go baraż z Lechem 16 lutego u siebie i tydzień później w Poznaniu.

Stracili tytuł, zyskali króla

W międzyczasie podopieczni Knutsena stracili szansę na trzeci z rzędu tytuł mistrzowski w Norwegii. W zakończonym 13 listopada sezonie triumfowało Molde, które wyprzedziło Bodoe/Glimt o 18 punktów.

Wicemistrz może natomiast pochwalić się zdecydowanie największą liczbą zdobytych bramek - 86 w 30 kolejkach. Królem strzelców z 25 trafieniami został Amahl Pellegrino, drugi w ligowej klasyfikacji był natomiast inny zawodnik tego klubu Hugo Vegard Vetlesen z 16 golami.

Zwycięzcy baraży awansują do 1/8 finału Ligi Konferencji, gdzie już czekają na nich zespoły, które zajęły pierwsze miejsca w grupach LK. Losowanie par tej rundy zaplanowano na 24 lutego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraJędrzejewski przesłuchany w prokuraturze. Wiemy co, zeznał były lekarz Szpitala Południowego »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj