Dziennik Gazeta Prawana logo

Kosta Runjaic: Aston Villa to najmocniejszy zespół tej edycji rozgrywek

29 listopada 2023, 22:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kosta Runjaic
Trener Legii Warszawa Kosta Runjaic podczas treningu drużyny na stadionie Villa Park w angielskim Birmingham/PAP
"Aston Villa jest zdecydowanym faworytem. Dla mnie to najmocniejszy zespół tej edycji rozgrywek" - uważa trener Legii Kosta Runjaic przed czwartkowym meczem w angielskim Birmingham w 5. kolejce fazy grupowej piłkarskiej Ligi Konferencji.

W czterech grupowych meczach legioniści wywalczyli dziewięć punktów i wystarczy im remis, żeby zapewnić sobie awans do fazy pucharowej. 

Aston Villa na czwartym miejscu w Premier League

Na inaugurację fazy grupowej Legia wygrała u siebie 3:2 właśnie z Aston Villą. Potem przegrała w Holandii 0:1 z AZ Alkmaar, a następnie dwukrotnie okazała się lepsza od Zrinjskiego Mostar (2:1, 2:0).

Tak jak pierwszy mecz z Aston Villą, czwartkowe starcie także będzie specjalnym wydarzeniem. W tym roku kalendarzowym Aston Villa wygrała 22 spotkania... Będziemy musieli walczyć i zagrać na najwyższym poziomie. Wyzwanie jest duże, ale chcemy zaprezentować polską piłkę i Legię z bardzo dobrej strony. Jestem podekscytowany. Myślę, że moi piłkarze czują to samo - oznajmił Runjaic na konferencji prasowej.

Aston Villa z 28 pkt zajmuje czwarte miejsce w Premier League i traci tylko dwa punkty do prowadzącego Arsenalu Londyn. W ostatniej kolejce "The Villains" wygrali na wyjeździe 2:1 z Tottenhamem Hotspur.

Jestem w lepszym humorze niż przed pierwszym meczem z Aston Villą, bo widzę, jak wygląda tabela naszej grupy. Jeśli spojrzymy na ostatni mecz Aston Villi z Tottenhamem, będzie można w nim zobaczyć zespół, który zagrał jak Legia. Potrzebujemy właściwej energii, nastawienia i odrobiny szczęścia. W każdym meczu walczymy do końca i jesteśmy tutaj, aby postawić się rywalom. Mam szacunek do ich jakości i aktualnej formy, ale my też mamy odpowiednią jakość - zapewnił trener Legii.

Stołeczny zespół zajmuje szóste miejsce w ekstraklasie, a na własnym stadionie nie wygrał żadnego z czterech ostatnich ligowych meczów. W sobotę legioniści zremisowali z Wartą Poznań 2:2, choć przegrywali już 0:2.

W meczu z Aston Villą nie będzie miało znaczenia to, co się teraz dzieje w ekstraklasie. To inne rozgrywki. Spodziewam się, że gospodarze będą częściej przy piłce niż nasi ligowi rywale. Będziemy musieli skupić się na defensywie, ale też pokazać odwagę w ofensywie - oświadczył szkoleniowiec.

Kramer odmówił gry w rezerwach, ale do Birmingham poleciał

Trenerem Aston Villi od zeszłego sezonu jest Unai Emery, który wcześniej pracował m.in. w Villarrealu, Arsenalu Londyn, Paris Saint-Germain i Sevilli. W swojej karierze zdobył wiele trofeów. Czterokrotnie triumfował w Lidze Europy - rozgrywkach, które istnieją od sezonu 2009/10 i pod tym względem jest rekordzistą.

Nie znam osobiście trenera Emery'ego. To z pewnością świetny fachowiec. Wiele można nauczyć się, podglądając styl pracy innych szkoleniowców. Jego zespół jest dobrze zorganizowany, gra z wysoko ustawioną linią defensywy, prezentuje nowoczesny futbol. Jest niebezpieczny w grze bezpośredniej, a także ma bardzo dobrze przygotowane stałe fragmenty gry. Jest wiele elementów w grze drużyny trenera Emery'ego, które mogą się podobać. Musimy ograniczyć błędy, zagrać z odwagą, bez strachu i zaprezentować nasz styl. W pierwszym meczu to zrobiliśmy i dało to zwycięstwo - przypomniał Runjaic.

Do Birmingham z drużyną poleciał również Blaz Kramer. Napastnik Legii nie znalazł się w kadrze na mecz z Wartą, bo wcześniej odmówił gry w drużynie rezerw.

Wyjaśniliśmy już tę sytuację. Jest brany pod uwagę. Myślę, że będzie zmotywowany, zresztą inni zawodnicy również - zaznaczył trener Legii.

Nie podejrzewam, aby Aston Villa zagrała na remis. Ma niesamowitą moc na własnym stadionie i na pewno zagra o pełną pulę. Nie wiem, jak rywale się czują, ale uważam, że to na nich ciąży większa presja - podsumował Runjaic.

Remis zapewni Legii awans

Mecz na stadionie Villa Park rozpocznie się w czwartek o godzinie 21. Remis zapewni Legii jedno z dwóch czołowych miejsc w tabeli grupy i awans do fazy pucharowej wiosną przyszłego roku.

Rozgrywki grupowe zakończą się 14 grudnia. Polski zespół podejmie wtedy AZ Alkmaar.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRasistowski atak na Mbappe. Piłkarz odpowiedział na haniebne słowa senatorki »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj