Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga niemiecka: Dla trenera Borussii Piszczek jest niezastąpiony

21 października 2012, 10:37
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Łukasz Piszczek i Jurgen Klopp
Łukasz Piszczek i Jurgen Klopp/Newspix
Spokojny, opanowany, zawsze w odpowiednim miejscu - Łukasz Piszczek. Dla trenera Borussii Dortmund Juergena Kloppa jest niezastąpiony i mówi o tym głośno. Między innymi w najnowszym magazynie piłkarskiego mistrza Niemiec, w którym Polak znalazł się na okładce.

tak zatytułowano okładkę najnowszego magazynu "Echt BVB", a w tle widać twarz obrońcy biało-czerwonych.

Autor przypomniał, że Piszczek nie miał łatwej drogi do linii defensywnej, w której teraz stał się ważnym ogniwem mistrza Niemiec. Zaczynał od ataku i jak sam przyznał:

Teraz Borussia nie wyobraża sobie już linii obrony bez Piszczka na prawej stronie. - powiedział Klopp.

Podobnego zdania jest autor tekstu, który napisał, że wraz z pomocnikiem Jakubem Błaszczykowskim tworzą na prawej stronie duet światowego formatu.- można przeczytać.

Nic dziwnego, w końcu grali ze sobą już w reprezentacji Polski do lat 19. - podkreślił Piszczek.

Jednak nie zawsze między nimi panuje harmonia. Na boisku czasami widać, jak na siebie krzyczą i gestykulują w swoim kierunku. - przyznał Piszczek i dodał, że po zejściu z murawy żaden z nich już o tym nie pamięta.

Autor tekstu idzie jednak jeszcze dalej. Do tego stopnia chwali Polaków, że porównuje ich do... Brazylijczyków. - napisał.

Mówią o tym również statystyki. W 45 na 76 bramek z zeszłego sezonu, jakie strzeliła Borussia, współudział mieli Polacy. Albo sami strzelali, albo podawali. Stanowi to 59 procent. Błaszczykowski, Piszczek i Robert Lewandowski (trzeci reprezentant biało-czerwonych w BVB) trafili do bramki w sezonie 2011/12 w sumie 28 razy, a 27-krotnie byli ważnymi ogniwami akcji, po której padał gol.

Poza boiskiem Piszczek nie lubi być w świetle reflektorów. Dziennikarzy unika, rzadko godzi się na udzielenie wywiadu. podkreślił 27-letni piłkarz.

Najbliżsi liczą się dla niego najbardziej. Mąż i ojciec najchętniej wolny czas spędza z córeczką. Może dlatego, że sam musiał bardzo szybko opuścić rodzinny dom. W wieku 14 lat, by doskonalić umiejętności futbolowe, przeprowadził się do internatu. - przyznał.

Ale jego praca się opłaciła, co widać na murawie. W Dortmundzie, gdzie ma podpisany kontrakt do 2016 roku, czuje się znakomicie. - powiedział.

Zdaniem autora, Piszczek w Borussii stał się obrońcą światowego formatu, który nie musi się wstydzić porównań z takimi piłkarzami jak Niemiec Philipp Lahm (Bayern Monachium) czy Brazylijczyk Maicon (Manchester City). W ciągu dwóch lat Piszczek w Dortmundzie dwukrotnie został mistrzem Niemiec i sięgnął po puchar kraju.

"W końcu zrozumiał, gdzie są jego mocne strony i jak je może wykorzystywać w trakcie meczu. Świetnie wkomponował się w nasz zespół" - chwalił Polaka Klopp.

W sobotę jednak Klopp nie miał powodów do zadowolenia. Jego zespół przegrał u siebie z Schalke 04 Gelsenkirchen 1:2 (bramkę dla Borussii zdobył Lewandowski).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj