Lewandowski najpierw trafił do siatki w 37. minucie, powiększając prowadzenie gospodarzy na 2:0. Był to jeden z najłatwiej zdobytych goli w karierze Polaka - po podaniu Serge'a Gnabry'ego musiał jedynie posłać piłkę do pustej bramki.

W 85. minucie kapitan reprezentacji Polski ustalił wynik spotkania uderzeniem głową po dośrodkowaniu Francuza Francka Ribery'ego z lewego skrzydła.

Lewandowski uzyskał 74 ligowe bramki w Borussii Dortmund w latach 2010-14, a później 123 w barwach Bayernu. Dotychczas dzielił rekord z Claudio Pizarro. 40-letni obecnie Peruwiańczyk mógł powiększyć dorobek w piątek, gdy jego Werder Brema wygrał u siebie z Schalke 04 Gelsenkirchen 4:2, ale nie zdołał trafić do siatki.

W historii Bundesligi więcej goli zdobyło tylko czterech Niemców: Gerd Mueller - 365, Klaus Fischer - 268, Jupp Heynckes 220 i Manfred Burgsmueller - 213.

Wolfsburg to jeden z ulubionych rywali zarówno Bayernu, jak i samego Lewandowskiego. To właśnie "Wilkom" Polak strzelił pamiętne pięć goli w dziewięć minut we wrześniu 2015 roku. Od tego czasu "wbił" tym rywalom jeszcze 11 bramek w siedmiu meczach ligowych, wliczając ten sobotni. Bawarczycy w ostatnich latach "rozbili" tego rywala kilka razy, wygrywając 6:0, 6:1, 5:0 czy 5:1.

Dzięki wysokiemu zwycięstwu broniący tytułu monachijczycy objęli prowadzenie w tabeli niemieckiej ekstraklasy. Mają 57 punktów, tyle samo co Borussia Dortmund, która - wciąż bez kontuzjowanego Łukasza Piszczka - wygrała u siebie z VfB Stuttgart 3:1. BVB ma jednak już nieco gorszy bilans bramek: 61-28 kontra 62-27 Bayernu.