Dziennik.pl logo

Erling Haaland nie może zastrzec nazwiska. Urząd patentowy odrzucił wniosek

29 czerwca 2023, 06:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Erling Haaland
Erling Haaland/Newspix
Napastnik Manchester City Erling Haaland doznał szoku po informacji z norweskiego urzędu patentowego, że nie może zastrzec swojego nazwiska jako marki handlowej ponieważ ... zrobił to już wcześniej inny Norweg.

Piłkarz złożył trzy podania do norweskiego urzędu patentowego: o zastrzeżenie swojego podpisu, formy świętowania bramek w pozycji lotosu oraz marki ”Erling Haaland”.

Dwa pierwsze zostały przyjęte bez problemu lecz trzecie zostało odrzucone ponieważ we wrześniu ubiegłego roku pewien 29-letni mieszkaniec Oslo zastrzegł markę ”Haaland”.

Urząd patentowy uznał, że marki "Erling Haaland" i "Haaland" są zbyt podobne do siebie” i odmówił rejestracji.

Adwokaci piłkarza pracują obecnie nad wnioskiem o wyrejestrowanie istniejącej już marki jako "zarejestrowanej w złej wierze" i wyłącznie w celu uzyskania korzyści finansowych od piłkarza - podał kanał norweskiej telewizji TV2.

Stacja przypomniała, że Manchester City i Borussia Dortmund w maju ub.r. doszły do porozumienia i Haaland został piłkarzem angielskiego klubu pierwszego lipca tego roku. 8. września natomiast w urzędzie patentowym w Oslo zarejestrowano markę ”Haaland”. "Wnioskodawca musiał być bardzo świadomy jej wartości” - zauważyła TV2.

Urząd patentowy zajmie się tą sprawą, lecz - jak wyjaśnił - będzie to trudne i czasochłonne. Zdaniem urzędu poza procesem ewentualnego wyrejestrowania spornej marki istnieją dwie inne i prostsze możliwości.

Piłkarz może poczekać jeszcze cztery lata bowiem gdy właściciel marki nie wypuści na rynek żadnego produktu z tą nazwą do pięciu lat od dnia zgłoszenia, to marka zostanie wyrejestrowana automatycznie. Drugą możliwością jest zawarcie ugody i odkupienie marki.

Zbigniew Kuczyński 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z PRL. Każdy, kto przeżył dzieciństwo w tamtej epoce trafi 25/30. Dla 90 proc. pozostałych to wynik nieosiągalny »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj