Dziennik Gazeta Prawana logo

Serhou Guirassy z rekordem. Piłkarze VfB Stuttgart wciąż imponują

8 października 2023, 10:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Serhou Guirassy
Serhou Guirassy/Newspix
Piłkarze VfB Stuttgart pokonali u siebie VfL Wolfsburg 3:1 w 7. kolejce i zostali - co najmniej do niedzieli - liderem niemieckiej ekstraklasy. Kolejne trzy gole strzelił Gwinejczyk Serhou Guirassy, który z 13 bramkami zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji strzelców.

Urodzony we Francji 27-letni Guirassy trafił do siatki gości, którzy prowadzili do przerwy po golu Yannicka Gerhardta, w 66., 78. i 82. minucie (pierwsza z tych bramek z rzutu karnego).

W ekipie z Wolfsburga od 79. minuty grał reprezentant Polski Jakub Kamiński.

Guirassy został pierwszym piłkarzem, który strzelił 13 goli w pierwszych siedmiu meczach sezonu Bundesligi.

To niewiarygodne. Ale za tym wszystkim stoi ogrom świetnej pracy zespołu - powiedział lider klasyfikacji strzelców.

Jestem po prostu wdzięczny, kocham swoją pracę, miasto i fanów. Chcę dalej tak się prezentować – dodał.

Imponująca skuteczność pozyskanego przed rokiem z francuskiego Rennes reprezentanta Gwinei (to jego drugi hat-trick w sezonie) sprawia, że VfB Stuttgart, który w poprzedniej edycji do końca walczył o utrzymanie, teraz jest czołowym zespołem Bundesligi.

Dzięki szóstemu zwycięstwu w sezonie ekipa VfB awansowała na pierwsze miejsce z dorobkiem 18 punktów. Wyprzedza o jeden Borussię Dortmund, która pokonała u siebie Union Berlin 4:2.

Trzeci w tabeli Bayer Leverkusen (16) i czwarty Bayern Monachium (14) rozegrają swoje spotkania w niedzielę. Jeżeli "Aptekarze" pokonają u siebie ostatni FC Koeln, awansują na pozycję lidera. Monachijczycy podejmą tego dnia Freiburg.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŁukasz Mejza będzie bił się w Prime MMA. Jego rywalem "postać znana" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj