Dziennik Gazeta Prawana logo

Remis w hicie Premier League. Kibice Liverpoolu i Manchesteru United goli nie zobaczyli

17 grudnia 2023, 19:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Liverpool - Manchester United
Coduy Gakpo, Ibrahima Konate i Scott McTominay/PAP/EPA
Liverpool zremisował u siebie z Manchesterem United 0:0 w szlagierze 17. kolejki i stracił prowadzenie w tabeli angielskiej ekstraklasy piłkarskiej. Liderem jest Arsenal Londyn, który pokonał u siebie Brighton & Hove Albion 2:0.

Na Anfield zdecydowaną przewagę mieli gospodarze, którzy według statystyk Premier League mieli więcej niż 30 okazji bramkowych - ale niewiele naprawdę dogodnych. Wiele mówią też różnice w posiadaniu piłki (68 do 32 procent) czy liczbie rzutów rożnych (12-0).

Liverpool wiceliderem tabeli

W doliczonym czasie spotkania Portugalczyk Diogo Dalot dwukrotnie w ciągu kilku sekund zobaczył żółte kartki za znieważenie sędziego i "Czerwone Diabły" grały w osłabieniu, ale ich odwieczny rywal nie zdołał wykorzystać tej przewagi.

Był to pierwszy mecz tych drużyn od 5 marca, kiedy na tym samym stadionie Liverpool zwyciężył aż 7:0. To największa wygrana w historii rywalizacji tych zespołów.

Liverpool ma 38 punktów i jest drugi w tabeli. Tyle samo ma trzecia Aston Villa, która ustępuje "The Reds" bilansem bramek. Arsenal zgromadził 39 "oczek", a Manchester United ma 28 i jest siódmy.

Epizod Kiwiora, Moder nie wszedł na boisko

Arsenal i Aston Villa, czyli zespoły, które przed tą kolejką były na miejscach 2-3, zdołały w tej kolejce wygrać swoje mecze. "Kanonierzy", w barwach których w doliczonym czasie drugiej połowy wystąpił Jakub Kiwior, wygrali u siebie z Brighton & Hove Albion 2:0. Bramki zdobyli Brazylijczyk Gabriel Jesus i Niemiec Kai Havertz. Rezerwowym gości był Jakub Moder.

Przewaga gospodarzy była ogromna, w pierwszej połowie nie pozwolili "Mewom" nawet na jeden strzał, choćby niecelny, ale sami też nie zdołali zmienić wyniku mimo 15 uderzeń. Strzelec drugiego gola wypowiadał się o rywalu w samych superlatywach.

To świetny zespół, który gra bardzo ładną piłkę. Trudno się z nim rywalizuje, ale wiedzieliśmy, że tutaj, w "naszym domu", jesteśmy silni. Wszystko ułożyło się dziś po naszej myśli - skomentował Havertz.

Zadowolenia nie krył również trener zwycięzców Mikel Arteta.

Niesamowity występ. Od początku do końca przyjemnie oglądało się to, co robiliśmy z bardzo dobrym zespołem. Wynik do przerwy tego nie odzwierciedlał, w pierwszej połowie mieliśmy 15 strzałów, to bardzo dużo. W pełni zasłużyliśmy na zwycięstwo - ocenił hiszpański szkoleniowiec.

Aston Villa niepokonana od 5 listopada

Z kolei grający w tym sezonie powyżej oczekiwań "The Villans", w składzie z Mattym Cashem (do 65. minuty), przegrywali na wyjeździe z Brentfordem 0:1, by ostatecznie zwyciężyć 2:1 dzięki bramkom Hiszpana Alexa Moreno i Ollie'ego Watkinsa w ostatnim kwadransie. Podopieczni baskijskiego trenera Unaia Emery'ego, którzy byli grupowymi rywalami Legii Warszawa w Lidze Konferencji, są niepokonani we wszystkich rozgrywkach od 5 listopada.

Ze zwycięstwa w niedzielę cieszył się też inny Polak - bramkarz West Ham United Łukasz Fabiański. "Młoty" wygrały u siebie z Wolverhampton Wanderers 3:0 i z dorobkiem 27 punktów są na ósmym miejscu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŁukasz Fabiański zakończył karierę, ale nie zamierza rozstać się z piłką »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj