Dziennik Gazeta Prawana logo

Lewandowski o Szczęsnym: Wiadomo, że czasem musi zagrać "lagę na Robercika"

17 marca 2025, 07:41
[aktualizacja 20 marca 2025, 14:03]
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lewandowski o Szczęsnym: Wiadomo, że czasem musi zagrać "lagę na Robercika"
Lewandowski o Szczęsnym: Wiadomo, że czasem musi zagrać "lagę na Robercika"/PAP/EPA
Barcelona w hicie ligi hiszpańskiej przegrywała z Atletico Madryt 0:2. Sygnał do ataku dał Robert Lewandowski. To jego gol przywrócił nadzieję na odwrócenie losów meczu. Ostatecznie Katalończycy wygrali w stolicy 4:2. Po meczu kapitan reprezentacji Polski stanął przed kamerą i opowiedział o swojej bramce i Wojciechu Szczęsnym.

Gol Lewandowskiego był przełomowym momentem meczu

Po 70. minutach było 2:0 dla ekipy prowadzonej przez Diego Simeone. W tym momencie chyba nikt nie wierzył, że Barcelona zdoła z Madrytu wywieźć komplet punktów. Goście jednak dokonali "niemożliwego". Strzelili cztery gole, wygrali i dzięki temu zachowali fotel lidera hiszpańskiej LaLiga.

Autorem pierwszej bramki dla Barcelony był Robert Lewandowski. Dla Polaka było to już 22. trafienie w obecnym sezonie ligowym.

Lewandowski podniósł Barcelonę z kolan

Po meczu 36-letni napastnik był w doskonałym humorze. Lewandowski przyznał, że jego gol pomógł Barcelonie wstać z kolan. To całkowicie odmieniło spotkanie. To był trudny moment dla nas jako zespołu, ale jak tylko strzeliliśmy pierwszego gola, porozmawialiśmy między sobą i powiedzieliśmy sobie: "No chłopaki, mamy szansę, musimy strzelić drugiego gola i wygrać mecz" - powiedział najlepszy strzelec ligi hiszpańskiej.

Lewandowski chwali Szczęsnego

Warto podkreślić, że 16. raz w bramce Barcelony stał Wojciech Szczęsny i póki co Katalończycy z Polakiem w składzie jeszcze nie przegrali meczu. W pojedynku z Atletico były golkiper naszej kadry nie zachował czystego konta, ale w kilku sytuacjach uratował swoją drużynę przed stratą kolejnych goli.

Czy Wojtek wprowadził zwycięską mentalność? Wszystko na to wskazuje. Wiadomo, że obecność takiego bramkarza dodaje nam pewności siebie i spokoju w obronie. Wojtek i jego luz bardzo nam pomagają. Poza tym w każdym meczu broni się umiejętnościami. Choć wiadomo, że czasem musi zagrać "lagę na Robercika". Czy będzie kiedyś z tego asysta? Życzę mu tego, tylko musi tak daleko kopnąć piłkę. A nie wiem, czy mięśnie wróciły, czy nie, choć ćwiczy te wykopy - zakończył Lewandowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z geografii. 8/10 to wynik godny mistrza. Dasz radę zdobyć więcej? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj