Guzman wyczyniał "cuda" w bramce
Cel uświęca środki. Z takiego założenia wyszedł Guzman w trakcie derbowego spotkania klubów z Monterrey. Bramkarz Tigres za wszelką cenę chciał zdeprymować rywala. W 51. minucie, po podyktowaniu przez sędziego jedenastki, na przemian pokazywał plecy Ramosowi, to znów skakał przodem od słupka do słupka. Na koniec ponownie stanął tyłem, by w momencie strzału nagle się odwrócić.
Ramos nie dał się zdeprymować
Ramos próbę nerwów wytrzymał i w pojedynku 39-latków zwyciężył, wyprowadzając gości na prowadzenie. Tigres wygrali te gorące derby 2:1, strzelając dwie bramki w doliczonym czasie gry. Zespoły kończyły spotkanie w zdekompletowanych składach. Czerwone kartki ujrzeli: Diego Lainez (Tiger) oraz German Berterame i Oliver Torres (obaj Monterrey). Ten ostatni spędził na boisku zaledwie 17 minut.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.