Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczęsny zapunktował u trenera Barcelony. Nie każdy by się na coś takiego zdobył

11 września 2025, 09:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Szczęsny zapunktował u trenera Barcelony. Nie każdy, by się na coś takiego zdobył
Szczęsny zapunktował u trenera Barcelony. Nie każdy by się na coś takiego zdobył/Shutterstock
Wojciech Szczęsny stracił miejsce w bramce Barcelony. W poprzednim sezonie Polak był numerem 1. W obecnych rozgrywkach jeszcze nie zagrał. 35-latek jednak się nie poddaje i na treningach walczy o powrót do składu. Ostatnio swoim zachowaniem mocno zapunktował u trenera Hansiego Flicka.

Garcia zajął miejsce Szczęsnego

Miniony sezon był dla Barcelony bardzo udany. Katalończycy zdobyli Super Puchar Hiszpanii, Puchar Króla i mistrzostwo kraju. Szczęsny miał w tym wielki udział. Co prawda Polak rozgrywki zaczął w roli rezerwowego, ale kiedy w styczniu wszedł do bramki, to miejsca w niej nie oddał już do samego końca.

W letnim okienku transferowym Barcelona zdecydowała się na zakup nowego bramkarza. Do ekipy mistrzów Hiszpanii dołączył Joan Garcia z Espanyolu Barcelona. 24-latek z miejsca został numerem 1.

Szczęsny walczy o powrót do składu Barcelony

Szczęsny spadł w hierarchii bramkarzy katalońskiego zespołu. Polak od początku nowej kampanii hiszpańskiej La Liga nie zagrał nawet minuty. Początkowo nasz rodak nie był nawet zgłoszony do rozgrywek.

To jednak nie zniechęciło Szczęsnego do podjęcia rywalizacji o miejsce w składzie. Wręcz przeciwnie. Były bramkarz reprezentacji Polski trenuje z jeszcze większym zapałem. Nawet w dni wolne!

Szczęsny trenuje nawet jak ma wolne

Hiszpańskie media poinformowały, że Szczęsny pojawił się w ośrodku treningowym Barcelony choć Hansi Flick dał piłkarzom wolne. Niemiecki szkoleniowiec też był obecny w Ciutat Esportiva i widział zaangażowanie Polaka, czym na pewno zapunktował u niemieckiego szkoleniowca.

Ale czy na tyle, by wrócić do składu Barcelony? W najbliższej kolejce Barcelona w stolicy Katalonii zmierzy się Valencią. Szczęsny raczej nie ma szans na "wskoczenie" do podstawowego składu. Prędzej zasiądzie na ławce rezerwowych. O wszystkim przekonamy się w niedzielę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj