Biało-czerwoni fazę zasadniczą Ligi Narodów zakończyli z 12 zwycięstwami na koncie. Porażki ponieśli właśnie z trzema pozostałymi uczestnikami Final Four. Ze Słoweńcami przegrali niemal miesiąc temu 1:3. W ostatnich latach rywale ci nieraz dawali im się we znaki - przegrali z nimi cztery z poprzednich pięciu spotkań.
- ocenił Kubiak.
Teraz Brazylia
Jak dodał, cieszą się oni ze zwycięstwa, ale przestają już myśleć o tym pojedynku.
- podkreślił kapitan mistrzów świata, wspominając o niedzielnym spotkaniu z Brazylijczykami.
Jego zdaniem kluczem jest m.in. to, aby wszyscy zawodnicy byli w rytmie.
- wyliczał doświadczony przyjmujący.
Polacy byli za mocni
Występujący na tej samej pozycji w słoweńskiej drużynie Klemen Cebulj stwierdził, że biało-czerwoni zaprezentowali siatkówkę na wysokim poziomie i przez to znacząco utrudnili zadanie jemu i jego kolegom.
- podsumował.
Zawodnik Asseco Resovii Rzeszów zaznaczył, że jego zespół musi szybko zapomnieć o tym występie, mając przed sobą pojedynek o trzecie miejsce.
- zaznaczył.
Udany rewanż
W pierwszym półfinale Brazylijczycy również bez straty seta pokonali "Trójkolorowych". Najwięcej punktów w tym spotkaniu - 20 - zdobył Yoandy Leal.
- zaznaczył pochodzący z Kuby siatkarz.
To trzecia edycja Ligi Narodów. W obu wcześniejszych triumfowali Rosjanie. W poprzedniej dwa lata temu (ubiegłoroczna została odwołana z powodu pandemii) Polacy zajęli trzecie miejsce. Rozgrywki te zastąpiły w siatkarskim kalendarzu Ligę Światową. W niej biało-czerwoni triumfowali raz - w 2012 roku.