Dziennik Gazeta Prawana logo

Przemysław Babiarz nie jedzie na Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Tak TVP tłumaczy swoją decyzję

17 grudnia 2025, 07:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Przemysław Babiarz nie jedzie na Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Tak TVP tłumaczy swoją decyzję
Przemysław Babiarz nie jedzie na Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Tak TVP tłumaczy swoją decyzję/East News
W lutym odbędą się Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Walkę sportowców o medale będziemy mogli śledzić na antenach Telewizji Publicznej. W gronie komentatorów, którzy wybiorą się do Włoch nie będzie Przemysława Babiarza. Dlaczego? Powody takiej decyzji tłumaczy dyrektor TVP Sport Jakub Kwiatkowski.

Babiarz wywołał kontrowersję w czasie igrzysk w Paryżu

Babiarz to jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich komentatorów sportowych. Jego głos nieodłącznie kojarzy się z wielkimi wydarzeniami takimi jak igrzyska olimpijskie.

62-letni dziennikarz podczas ceremonii otwarcia olimpiady w Paryżu o utwór "Imagine" Johna Lennona nazwał manifestem komunistycznym. Po tych sowach wybuchła afera, a Babiarz został zawieszony i odsunięty od komentowania imprezy w stolicy Francji.

Dyrektor TVP Sport tłumaczy swoją decyzję

Teraz jeden z najbardziej popularnych komentatorów sportowych nie znalazł się na liście dziennikarzy, których TVP wyśle do Mediolanu i Cortiny d’Ampezzo. Wysyłamy do Włoch tylko komentatorów, którzy obsłużą nam skoki narciarskie, biathlon oraz łyżwiarstwo (zarówno łyżwy szybkie, jak i short track). Dlaczego te dyscypliny? Są to nasze teoretycznie spore szanse medalowe, a dodatkowo biathlon jest u nas popularną dyscypliną sportu. Przemek nie jedzie z prostej przyczyny. Marek Rudziński skomentuje skoki mężczyzn i kobiet oraz kombinację norweską - tłumaczy w rozmowie z "Faktem" Kwiatkowski.

Babiarz będzie komentował ze studia w Warszawie

Babiarz zostaje więc w kraju. To nie znaczy, że w czasie relacji z Zimowych Igrzysk Olimpijskich nie usłyszymy jego głosu. Będzie ekspertem w studiu przy okazji tych zawodów. To po pierwsze. Po drugie - mamy dziewięć dni transmisji łyżwiarstwa figurowego, które Przemek zawsze komentował i które nadal będzie komentował. Tyle że ze studia w Warszawie, podobnie jak około 25 innych komentatorów, którzy również będą obsługiwać różne dyscypliny właśnie ze studia w stolicy - mówi na łamach "Faktu" dyrektor TVP Sport.

Babiarz zaakceptował decyzję przełożonych

Kwiatkowski zaznacza, że Babiarz już wcześniej był o wszystkim informowany. Rozmawiałem z nim na ten temat już we wrześniu. Wyjaśniłem mu dokładnie, z czego wynika taka decyzja. Przemek ją zaakceptował. Nie było żadnych dyskusji, żadnych emocji ani napięć z tym związanych. Zresztą w tamtym momencie, mając świadomość sytuacji zdrowotnej jego żony, która niestety później zmarła, Przemek sam uznał, że w tej sytuacji być może nawet lepiej będzie, jeśli zostanie na miejscu, w Warszawie - zakończył Kwiatkowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z wiedzy o PRL. Dla 87 proc. 7/10 to szczyt możliwości. Nieliczni zaliczą kartkówkę »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj