Dziennik Gazeta Prawana logo

Bjoergen: Pokażę na co mnie stać

12 marca 2010, 18:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marit Bjoergen zapowiedziała, że weekendowe zawody Pucharu Świata w biegach narciarskich stanowić będą dla niej kulminację sezonu. "Tam pokażę wszystkim na co mnie stać i ile jestem naprawdę warta" - obiecała Norweżka.

W sobotę w stolicy Norwegii zmierzą się w biegu na 30 kilometrów, a w niedzielę w sprincie. W obu przypadkach biegać będą techniką dowolną. Pewna zdobycia Kryształowej Kuli za triumf w Pucharze Świata jest już Justyna Kowalczyk.

Zawody Pucharu Świata w kompleksie sportowym Holmenkollen, zwanym przez miejscowych potocznie "Kollen", są dla wszystkich norweskich sportowców najważniejszym startem w sezonie.

"Jestem w nadzwyczajnej formie fizycznej, a w tak dobrej psychicznej dyspozycji jeszcze nigdy w swojej karierze nie byłam" - powiedziała Bjoergen.

"Marit jeszcze nigdy nie była tak pewna i konsekwentna w tym, co robi. Wreszcie, po wielu latach startów, uwierzyła w siebie" - powiedział trener biegaczki Egil Kristiansen.

"Nie mogę się doczekać startu na +Kollen+. Mam jeszcze dużo sił i energii. Moje konkurentki będą świadkami wybuchu" - dodała Bjoergen, która nie ukrywa, że dobre wyniki we wszystkich startach do końca Pucharu Świata są bardzo ważne ze względów finansowych.

Za pięć olimpijskich medali, w tym trzy złote, nie otrzymała żadnej premii pieniężnej, ponieważ zarówno Norweski Komitet Olimpijski, jak i federacja narciarska ich nie przyznają.

Po finale PŚ w szwedzkim Falun za tydzień, Bjoergen spędzi Wielkanoc w rodzinnym Trondheim, aby - jak podkreśliła - zebrać siły na następne bardzo trudne "zawody". Będą to rozmowy ze sponsorami.

Biegaczka jest obecnie najbardziej poszukiwanym obiektem reklamowym w Norwegii i - według dziennika "Aftenposten" - do rozmów z nią szykuje się bardzo długa kolejka sponsorów.

Ile jest warte jej nazwisko trudno powiedzieć, lecz według źródeł z norweskiej branży reklamowej, alpejczyk Aksel Lund Svindal był przed igrzyskami w Vancouver wart 8,7 miliona koron rocznie (4,35 mln złotych). Tyle samo kosztowały nazwiska biathlonisty Ole Einara Bjoerndalena i biegacza Pettera Northugga.

"Jednak to Bjoergen została królową igrzysk i ona trafi na czoło tej listy. Jest obecnie najbardziej rozchwytywaną osobą w Norwegii, a przed wyjazdem do Vancouver była warta zaledwie 2,9 miliona koron rocznie (1,45 mln złotych)" - podkreślił miesięcznik "Kampanje".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj