Dziennik Gazeta Prawana logo

Jaromir Jagr: W moim wieku nie trzeba trenować więcej, tylko mądrzej

3 kwietnia 2022, 17:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jaromir Jagr
<p>Jaromir Jagr</p>/PAP
„Mój sukces to w 90 procentach efekt ciężkiej pracy, a w 10 procentach talentu” – powiedział jeden z najlepszych czeskich hokeistów w historii, była gwiazda ligi NHL Jaromir Jagr, który spotkał się z dziennikarzami w Katowicach.

50-letni Czech po zakończeniu wielkiej kariery kupił swój macierzysty klub HC Kladno i nadal pozostaje jego zawodnikiem.

– tłumaczył gwiazdor.

W hokeja trudniej grać niż w piłkę nożną

Słynny hokeista rzyznał, że dzieli swój czas po połowie na zarządzanie klubem i kwestie zawodnicze.

– dodał z uśmiechem.

Zaznaczył, że pierwszy raz w życiu przyjechał do Polski. Został zaproszony przez firmę sponsorującą jego klub, a jednocześnie współpracującą z sekcją hokejową GKS Katowice. Przy okazji mógł zobaczyć pierwszy mecz finałowy polskiej ekstraligi między katowiczanami a Re-Plast Unią Oświęcim.

- ocenił.

Porównując popularność hokeja w swojej ojczyźnie i Polsce zaznaczył, że wpływ na nią mają sukcesy reprezentacji, które budują zainteresowanie dyscypliną.

– stwierdził.

35. piąty sezon czeskiego hokeisty

Jagr nie ukrywał, że po zakończeniu kariery w NHL większą uwagę zaczął przywiązywać do statystyk.

– tłumaczył.

Nie chciał porównywać Pucharu Stanleya (za triumf w NHL), mistrzostwa świata czy złotego medalu igrzysk olimpijskich.

– powiedział.

Zwrócił uwagę na to, że chce stanowić wzór dla młodzieży, zachęcać do treningów.

– podsumował.

Obecne rozgrywki to 35. sezon w profesjonalnej karierze Jagra, grającego właściciela klubu HC Kladno.

W amerykańsko-kanadyjskiej zawodowej lidze NHL spędził 24 sezony. Jest czwartym strzelcem w historii tych rozgrywek (766 goli). Puchar Stanleya wywalczył dwukrotnie z Pittsburgh Penguins (1991, 1992). Za oceanem grał także w Washington Capitals, New York Rangers, Philadelphia Flyers, Dallas Stars, Boston Bruins, New Jersey Devils, Florida Panthers i Calgary Flames.

Jest dwukrotnym mistrzem świata (2005, 2010) i mistrzem olimpijskim z Nagano (1998).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRonaldinho wraca z emerytury. Wiadomo, w jakim klubie będzie grał »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj