Dziennik Gazeta Prawana logo

Dominator! Kubacki wygrał w Wiśle wszystko, co było do wygrania! [WIDEO]

6 listopada 2022, 17:37
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Dawid Kubacki
<p>Dawid Kubacki</p>/PAP
Dawid Kubacki wygrał niedzielny konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich w Wiśle. Za Polakiem, który triumfował również w sobotę, uplasowali się Słoweniec Anze Lanisek i Norweg Marius Lindvik. Polak na starcie sezonu jest poza zasięgiem rywali. Na skoczni im. Adama Małysza pokonał ich - na treningach, w kwalifikacjach i wszystkich seriach konkursowych.

Kubacki został pierwszym w historii Polakiem, który pucharowy sezon zaczął od dwóch indywidualnych zwycięstw. Triumfator tegorocznej Letniej Grand Prix na razie jest poza zasięgiem rywali.

70 punktów przewagi nad Granerudem

Wygrał kwalifikacje do obu konkursów i w obu był liderem już po pierwszej serii. W trzy dni zarobił na skoczni 30 tysięcy franków szwajcarskich, czyli ponad 140 tys. złotych.

W niedzielę brązowy medalista igrzysk w Pekinie zgromadził łącznie 287 pkt po skokach na odległość 131 i 133,5 m.

O 8,3 pkt wyprzedził Laniska (131,5 i 131 m) i o 10 pkt Lindvika (131 m i 133,5 m).

W klasyfikacji generalnej PŚ Kubacki o 70 punktów wyprzedza drugiego Norwega Halvora Egnera Graneruda, który w sobotę był drugi, a w niedzielę czwarty.

Ostatnim skoczkiem, który zaczął sezon od dwóch zwycięstw z rzędu był dwa lata temu Niemiec Markus Eisenbichler. Łącznie dubletem walkę o Kryształową Kulę zaczynało przed Kubackim 10 skoczków. Czterech z nich wygrało klasyfikację generalną, a siedmiu sezon skończyło na jej podium.

Natomiast rekordowy start cyklu w 2007 roku zaliczył Thomas Morgenstern - Austriak wygrał wówczas sześć pierwszych konkursów.

Biało-czerwoni stracili natomiast prowadzenie w Pucharze Narodów. Teraz mają 11 punktów mniej od Norwegów.

Stoch zdyskwalifikowany

W niedzielę, oprócz Kubackiego, punktowało jeszcze tylko dwóch podopiecznych trenera Thomasa Thurnbichlera. Po dyskwalifikacji w drugiej serii broniącego Kryształowej Kuli Japończyka Ryoyu Kobayashiego na ósme miejsce przesunął się Piotr Żyła, który skoczył 125,5 i 130,5 m, a na 22. Paweł Wąsek - 125,5 i 130 m.

W konkursie zabrakło Kamila Stocha, który został zdyskwalifikowany w kwalifikacjach za nieprzepisowy kombinezon.

Do drugiej serii nie zakwalifikowali się natomiast: 31. Kacper Juroszek, 34. Jan Habdas, 37. Stefan Hula, 40. Jakub Wolny, 45. Aleksander Zniszczoł i 50. Maciej Kot.

Trzy tygodnie przerwy

Konkursy w Wiśle były pierwszymi w historii Pucharu Świata rozgrywanym w tzw. trybie hybrydowym. Na rozbiegu położono lodowe tory najazdowe, a lądowano na igelicie, jak w Letniej Grand Prix. Decyzja była podyktowana rekordowo wczesną inauguracją zimowych zmagań i tym samym brakiem szans na utrzymanie śniegu na zeskoku z powodu wysokich temperatur.

Teraz skoczków czeka aż trzy tygodnie przerwy. Do rywalizacji wrócą 26 listopada w fińskiej Ruce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj