Dziennik.pl logo

Thomas Thurnbichler: Chciałem, aby Stoch zaryzykował, ale nie był przekonany do tego pomysłu

27 listopada 2023, 08:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Trener reprezentacji Polski Thomas Thurnbichler
Trener reprezentacji Polski Thomas Thurnbichler podczas serii treningowej przed zawodami Pucharu Świata w skokach narciarskich w finskiej Ruce/PAP
Trzy lokaty w trzeciej dziesiątce to bilans polskich skoczków narciarskich w inauguracyjnym weekendzie Pucharu Świata 2023/24. Mimo słabych wyników w fińskiej Ruce trener Thomas Thurnbichler zachowuje spokój. "Wierzę w sztab i zawodników" - podkreślił w materiałach udostępnionych przez PZN.

21. miejsce Dawida Kubackiego w sobotę oraz w niedzielę 21. Piotra Żyły i 23. Kubackiego - to inauguracyjny bilans biało-czerwonych.

W Ruce trzeba być bardzo stabilnym. Piotrkowi trochę tego zabrakło. Tutaj trzeba być, absolutnie pewnym tego, co się robi. Na tej skoczni wszystko dzieje się bardzo szybko, a on potrzebuje czasu, aby zdobyć więcej pewności siebie. Dawid natomiast nie miał optymalnego okresu przygotowawczego. W ostatnim czasie nie czuł się zbyt dobrze fizycznie i po prostu oddał za mało skoków - tłumaczył postawę podopiecznych Thurnbichler.

Kiepski start polskich skoczków

Jeszcze słabiej wypadł Kamil Stoch. W sobotę zajął 43. miejsce, a w niedzielę nie przebrnął kwalifikacji, choć odpadało tylko czterech z 54 skoczków. Jego los podzielił Aleksander Zniszczoł.

Kamil miał ciężki okres przygotowawczy. Po obozie w Lillehammer wiedzieliśmy, że na skoczni w Ruce nie będzie mu łatwo, bo na tym obiekcie trzeba być w dobrej formie. Chciałem, aby dziś trochę zaryzykował, ale wydaje mi się, że nie był do końca przekonany do tego pomysłu. Pozostaje nam dalej trenować i walczyć - dodał austriacki szkoleniowiec.

Dogonić Niemców i Austriaków

Świetny start zaliczył natomiast Austriak Stefan Kraft, który wygrał oba konkursy. Zarówno w sobotę jak i w niedzielę po czterech zawodników w czołowej dziesiątce mieli Niemcy.

Wierzę w sztab i zawodników. Mamy jasną wizję, co chcemy robić. Do Niemców i Austrii trochę nam teraz brakuje, ale wierzę, że krok po kroku się do nich zbliżymy - podsumował Thurnbichler.

Kolejne zawody odbędą się w norweskim Lillehammer 2 i 3 grudnia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z wiedzy ogólnej. 12 pytań dla omnibusa. 100 proc. tylko w zasięgu mistrza »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj