Dziennik Gazeta Prawana logo

Kryrgios miał Thiema na "widelcu", ale nie opanował emocji i przegrał

12 lutego 2021, 15:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nick Kyrgios
<p>Nick Kyrgios</p>/PAP/EPA
Rozstawiony z "trójką" austriacki tenisista Dominic Thiem nie bez kłopotów awansował do 1/8 finału wielkoszlemowego Australian Open. Finalista ubiegłorocznej edycji pokonał w widowiskowym meczu 3. rundy reprezentanta gospodarzy Nicka Kyrgiosa 4:6, 4:6, 6:3, 6:4, 6:4.

Thiem miał przeciwko sobie nie tylko 47. w rankingu ATP Kyrgiosa, ale także żywiołowo wspierającą Australijczyka publiczność, która zasiadła na trybunach John Cain Arena.

W dwóch pierwszych setach faworyt miał niewiele do powiedzenia. Później jednak wrócił do gry, a pomagał tym sobie kolejnymi skutecznymi serwisami. Pod koniec trzeciego seta ulubieniec miejscowych kibiców był sfrustrowany, a dał temu wyraz, uderzając rakietą o kort. Kilka razy próbował swojego firmowego zagrania, tzw. tweenera (uderzenie piłki między nogami), ale tym razem nie przynosiło mu to punktów.

Punkt karny dla Kyrgiosa

Austriak grał coraz lepiej, co wywoływało coraz większą nerwowość u jego przeciwnika. Kyrgios w pewnym momencie wystrzelił piłkę wysoko na trybuny, za co zarobił punkt karny, gdyż po raz drugi w tym spotkaniu naruszył regulamin. Gdy Thiem zaliczył kolejne uderzenie wygrywające po minięciu Kyrgiosa, ten rzucił tylko "To niedorzeczne". W ostatniej akcji meczu Austriak popisał się efektownym bekhendem wzdłuż linii.

"Granie po raz pierwszy przeciwko Nickowi na jego ulubionym korcie, w towarzystwie niesamowitej publiczności. To nie jest łatwe zadanie. To był epicki pojedynek i dobry ostatni mecz przed lockdownem. Przykro, że teraz będziemy grać przy pustych trybunach" - zaznaczył Thiem, nawiązując do decyzji władz stanu Wiktoria, która ma obowiązywać przez pięć kolejnych dni.

Nie pierwszy raz odwrócił losy meczu

Austriak ma już doświadczenie w odwracaniu losów pojedynków wielkoszlemowych. Występ w finale ubiegłorocznego US Open również zaczął od stanu 0:2 w setach, by potem sięgnąć po tytuł.

"Ten mecz nauczył mnie, że rezygnacja nigdy nie jest opcją" - zaznaczył w piątek, wspominając nowojorską imprezę.

Jego kolejnym rywalem będzie rozstawiony z "18" Bułgar Grigor Dimitrow.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj