Obserwując panią na kolejnych konferencjach prasowych i słuchając wypowiedzi po wygranych meczach czy turniejach można odnieść wrażenie, że mimo zaledwie 19 lat dobrze się pani odnajduje w takiej roli...
Grono osób, z którymi za sprawą swoich sukcesów ma pani kontakt stale się powiększa. Niedawno dołączyła do niego choćby utytułowana alpejka Mikaela Shiffrin. Zdarza się, że sama jest pani zaskoczona tym, z kim ma teraz styczność?
Czy marzy pani o tym, by poznać jeszcze jakiegoś innego sportowca?
Z tenisistek ze światowej czołówki miała pani okazję porozmawiać nieco więcej choćby z Japonką Naomi Osaką i Ukrainką Jeliną Switoliną. Czy któraś z nich lub inna zawodniczka przekazała jakąś szczególnie cenną radę?
Zdarzyło się już, że to inne zawodniczki przychodziły po radę?
Czy wraz z sukcesami pojawili się wokół pani "nowi przyjaciele"? Albo przypominały o sobie osoby, których od dawna nie było w pani życiu?
Jako introwertyczka marzy pani czasem o bezludnej wyspie?
Nieraz w kontekście bezludnej wyspy pojawia się pytanie o np. trzy rzeczy, które dana osoba by ze sobą na nią zabrała...
Według statystyk na stronie WTA ma pani na koncie 120 wygranych meczów i 34 przegrane. Podobno więcej uczymy się na porażkach. Ma pani poczucie, że całościowo więcej one dały niż zwycięstwa?
Za niespełna trzy miesiące skończy pani 20 lat. A na ile czuje się pani mentalnie?